niedziela, 22 kwietnia 2012

Kolor gencjanowy- miss sporty 328

Były już dwa wpisy o gencjanie na moim blogu. Jeden o farbowaniu końców włosów na fioletowo, a drugi o ochładzaniu brązowych włosów.

To chyba znaczy że lubię gencjanę haha.

W piątek siedząc na okropnie nudnym marketingu dostałam od mamy smsa "Kupiłam Ci lakier w kolorze gencjany" Możecie wyobrazić sobię moje zdziwienie. Moja mama raczej nie kupuje mi lakierów do paznokci haha.

Wracam do domu a na moim kuferku z lakierami stoi oto ten piekniś:

(od razu przepraszam za moje okropne skórki i krótkie paznokcie. Przechodzę paznokciowy kryzys.)


Kolor ten to coś pomiędzy granatem a fioletem wygląda naprawdę ciekawie! 

skórki ble ble ble ;(

 Na serdecznym paluszku mam srebrny lakier prezentowany tutaj: klik klik klik!
Muszę wspomnieć że ten srebrniak trzymał się na paznokciach 5 dni, bez odprysków, jedynie delikatnie się pościerał na końcach. Musiałam go zmyć, bo mi się znudził.






Żeby wynagrodzić wam oglądanie moich okropnych paznokci dodam jeszcze zdjęcie moich włosów zakręconych ta metodą : klik klik klik


Pozdrawiam



piątek, 20 kwietnia 2012

Zakupy na Paatal.pl i mały upominek.. :)

Witajcie. Oczywiście jak każda kobieta uwielbiam opowiadać o zakupach. A gdy jest mi miło to jeszcze bardziej. A dzisiaj jest mi bardzo miło.

Zakupy na paatal zrobiłam ponieważ potrzebowałam cieni do powiek.
Na jednej z moich ostatnich imprez ktoś zrzucił moja paletkę i wszystkie sie pokruszyły.
Umarło 6 cieni firmy kobo. Nie plakalam bardzo ponieważ dzięki temu mogłam w końcu zamówić sobie paletkę Sleek au naturel którą bardzo chciałam przetestować.

Oczywiście nie byłabym sobą gdybym nie dobrała sobie jeszcze paru produktów.
Moje zamówienie

Prócz paletki sleek au naturel kupiłam jeszcze:
-słynną odżywke Jantar farmony
-cień w musie z Rimmela Colour Musse w kolorze 14 (bardzo chciałam wypróbować)
-bialy lakier do paznokci

No i z tym lakierem wiąże się ciekawa historia.
Na stronie zamówiłam lakier firmy Rimmel.
Gdy siedziałam znudzona na lekcji angielskiego zadzwoniła do mnie bardzo miła Pani z Paatal, z informacja że niestety nie mają na stanie lakieru tej firmy i czy mogłaby wysłać lakier w tym samym kolorze lecz innego producenta.
Zgodziłam sie ponieważ nie robiło mi to różnicy. Otrzymalam lakier Sally Hansen z czego jestem bardzo zadowolona ponieważ nie testowalam wcześniej lakierów tej firmy.

Pani z obiecała mi także gratisy za zamieszanie. Uważam to za miły gest ze strony sklepu Paatal i za niesamowita dbałość o klienta.

Oto gratisy.
Gratisy.
W dodatku paczka zostala wyslana ekspresowo!



Raazem z paczką z zakupami listonosz przyniósł mi jeszcze jedno zawiniątko.
Byłam ciekawa skąd to i co to może być.

Brałam udział w konkursie na nagłówek na blogu Agnieszki :http://irreplaceableeee.blogspot.com/
Niestety nie wygrałam ale otrzymałam mały upominek.

Po odpakowaniu paczuszki zrobiło mi się bardzo bardzo miło :) To wspaniały gest ze strony Agi. No i ja uwielbiam tą odżywkę.! Poprawiła mi humor na cały dzień i nawet 2 godzinne co piątkowe czekanie na pociąg nie zepsuło mi samopoczucia.
Bardzo dziękuję!! ;*



PS: każde zdjęcie można oczywiście powiększyć!




Generalnie ciągle myśle po angielsku ostatnio i moja składnia w języku polskim jest przez to okropna!





niedziela, 15 kwietnia 2012

Srebro nie srebro od miss sporty.

Witajcie witajcie.
Moja lakierowania oczywiście nie minęła a wręcz lakierów przybywa i przybywa...

Niestety moje paznokcie są w okropnym stanie i nosze je na max spiłowane.
Są brzydkie, przez to że krótkie nie wyglądają atrakcyjnie, skórki również nie są najwspanialsze.

Ale będąc w piątek w Rossmannie na małych zakupach oczywiście nie przeszłam obok lakierów obojętnie.
Zaciekawił mnie srebrny lakier z Miss sporty, z serii Clubbing Colour w numerze 311.
Już dawno polowałam na srebrniaka z wibo, wiec chwyciłam ten z miss.


w buteleczce jest naprawdę srebrny na paznokciach przeważa biel.




skórki ;(






Obfociłam go dla was z każdej strony.

Nie jest to idealne srebro i średnio mi się podoba.
Może ciekawiej będzie wyglądał na długich paznokciach?

sobota, 14 kwietnia 2012

Srebrny zimy połysk na brązowych włosach - płukanka z gencjaną.

Witam moje piękne :)

Na pewno wiele z was boryka się z żółtawo-rudawym połyskiem we włosach. Ja również miałam taki problem i to dość spory, ponieważ rok temu (może nawet trochę więcej) przestałam farbować włosy.
Kolory nie różniły sie jakoś bardzo, ale naturalne włosy miały właśnie srebrnawy zimy połysk natomiast farbowane włosy- zżółkły, rudawy- brzydki.

Jak więc ochłodziłam kolor moich włosów?

Szukałam długo w internecie jakiś postów na ten temat. Wszędzie o usuwaniu żółtości z blond włosów, na brązowe te sposoby miały nie działać. Ja musiałam spróbować.

Najbardziej zainteresowała mnie gencjana.

CZYM JEST GENCJANA?
Gencjana to inaczej znany wszystkim mamą fiolet. Stosuje się go u niemowlaczków na pępuszki.
Jest to barwiacy środek do dezynfekcji skóry.
DLACZEGO WIEC STOSUJE GO NA WŁOSY I JAKIE DAJE EFEKTY?
Gencjana działa tak jak fioletowe czy srebrne płukanki lecz nie wysusza włosów.
Ochładza kolor włosów.

WAŻNE.
Używamy wyłącznie roztworu WODNEGO gencjany. 
Mój jest 1%.


Używałam dolewając 6 kropel do pół litra zimnej wody i w tym płukałam włosy.
Gdy mi się chciało i miałam czas, robiłam wywar z pokrzywy i do tego wywaru dodawałam 6 kropel i płukałam.

Polecam jednak zacząć od 3-5 kropel.

Oczywiście wspominając o płukaniu chodzi mi o zaniżaniu umytych i uprzednio spłukanych z odżywek czy masek włosów czy polewaniu ich własnie taka gencjanową płukanką.

EFEKTY :


PRZED

Zdjęcia przed robione były 2 miesiące temu gdy miałam kryzys włosowy i nie wyglądają  najlepiej.
W dodatku myślę ze zdjęcie było zrobione w 3 dzień ich świeżości kiedy ucieka z nich nawilżenie. brrr.







TERAZ






JESTEM BARDZO ZADOWOLONA!


Drugie zdjęcie trochę lepiej obrazuje ich kolor. Nie są aż takie srebrne. Ale jest to teraz zimny brąz. Praktycznie nie ma żółtawych kosmyków.
Zdjęcie z dzisiaj. Troche przesadziłam i są leciutki fioletowe hahah.


No i na koniec jeszcze porównanie:




STOSOWANIE GENCJANY U BLONDYNEK:
Gencjana można ochłodzić także blond włosy ale wtedy radze dodawać do wody 1, 2 lub 3 krople gencjany.
No chyba że chcecie mieć fioletowe włosy.


Na koniec wspomnę o poście w którym już pisałam o gencjanie jako o środku barwiącym końce włosów:



TANGLE TEEZER- mam i ja.!

Witajcie Witajcie Witajcie!
Jestem taka szczęśliwa i podekscytowana!
Dzisiaj rano obudzila mnie pani listonosz niosąca paczuszkę. A był w niej właśnie Tangle Teezer!

Jest to prezent urodzinowy który sama sobie sprawiłam. A co tam, trzeba się rozpieszczać.


Zdecydowałam się na jej zakup ponieważ słyszałam o niej wiele dobrego. No i obrzydza mnie widok klasycznych szczotek do włosów w których jest wiele brudu i starych włosów brrrr.

Zakupiłam go na stronie producenta (?) http://sklep.tangle-teezer.pl/
Kosztowała mnie 55 zł, przesyłka pocztą polska byla za darmo.

Oczywiście różowa. Mudi nie widziała innej opcji :D



Pierwsze wrażenia? Że szczotka jest kiepsko wykonana co widać na załączonym zdjęciu. (można powiększyć)


Kolejne wrażenie? 
Miło leży w prawej i w lewej dłoni.






Czesałam ją mokre włosy i....
SZCZOTKA TA JEST ABSOLUTNYM HITEM.
Podpisuje się rękoma i nogami pod wszystkimi ocenami ZA.
Bez ciągniecia, bez wyrywania, włosy super rozczesane (gdzie zwykle rozczesanie mokrych włosów bło niemożliwe) 

Przechodziła mi przez głowe myśl "Dlaczego nie było takiego czegoś gdy byłam małą dziewczynką"

JESLI SIĘ JESZCZE ZASTANAWIACIE, NIE ZASTANAWIAJCIE SIE DŁUŻEJ.
Na pewno kupie sobie jeszcze wersję do torebki













CUDO CUDO CUDO <3
Pdrawiam.



sobota, 7 kwietnia 2012

Max Factor, Lasting Performance, Podkład o przedłużonej trwałości. Długa historia podkładowej przygody.

Witajcie.!
Czujecie jakąkolwiek atmosfere świąt.?
Ja ani troszkę.. ;(




Bedzie to troche saga o podkładach no ale...

W ostatnie wakacje namiętnie używałam Maybelline, Dream Matte Mousse czyli podkładu w piance. Jedni go kochają inni nienawidzą dla mnie na wakacje był spoko, matowił wyrównywał koloryt, szybko sie nakładał i to mi wystarczało.
No ale wiadomo na wakacyjnych imprezach wieczorami chciałam wyglądać jak najlepiej. Wtedy w sumie nie wiem dlaczego kupilam własnie Max Factor, Lasting Performance w odcieniu 105 soft beige. Do opalonej skóry był idealny. Spodobał mi się, fajnie krył (wtedy nie miał co kryc ale OK), nie podkreślał suchych skórek tak jak dream matte mousse, i wytrzymywał w miare całą noc, chociaż w sumie z wiadomych względów ciężko to określić osobie która wracajac do domu po imprezie rzuca się do łozka.
Oczywiście wakacyjna opalenizna zniknęła tak szybko jak przyszła a dream matte mousse był na wykończeniu, wtedy przeżyłam życiową tragedie z podkładem Maybelline, Affinitone (odcien 09 opal rose)  i powiem wam że nigdy więcej i nie chce tego nawet wspominać, nie wiem jak go zużyłam, po tym jak zaczełam go używać zaczeła się moja trądzikowa tragedia.


No i zmierzając do meritum mojego eseju wtedy na allego kupiłam za magiczną cene 32 zł z przesyłką właśnie Max Factor, Lasting Performance w odcieniu 100 fair, (moja skóra aktualnie jest baardzo baardzo jasna)


real foto opakowania.



Dla zainteresowanych- porównanie kolorów

Po roztarciu (mniejszych objętości niż na wcześniejszym zdjęciu)

Dozowniczek wyciskający idealna ilość podkładu, aczkolwiek brudzący się.




Przejdzmy do mojego zdania na jego temat.
Czy lubie: nie
Dlaczego: 
-słabe krycie niedoskonałości,
-kiepsko wyrównany kloryt (może przez to że ten najjaśniejszy ma jednak troche różowego pigmentu a moja skóra jest wiecznie zaczerwieniona)
-odcien 100 fair, najjaśniejszy ciemnieje na mojej skórze i to ciemnieje w przeszkadzający mi sposób
-mam wrażenie że mnie zapchał.
-trochę tępy
-gdy chcemy uzyskać większe krycie tworzy maskę.

Czy ma plusy:
Oczywiście
+nie podkreśla żadnych suchych skórek
+gdy odcień jest dopasowany i nałożony sensowną wartwą wygląda bardzo naturalnie
+cena na allegro banalna
+znośny zapach



Szczerze mówiać nie wiem co zrobie z Tymi podkładami, poczekam może do lata i jakoś zużyje. Aktualnie używam na całą twarz prezentowanego juz na blogu KOBO i musze przyznać że duzo mi z nim lepiej niż z MF LP..  KOBO do tego wygląda BARDZO naturalnie.

Nie potrafię nawet określić dla kogo ten podkład był by fajny.
Może dla dojrzałych kobiet bez większych problemów ze skórą?


To by było na tyle, taka mała recenzja. ;D

Pozdrawiam i Wesołych Świąt.!








Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Get this commentators widget