czwartek, 31 lipca 2014

LIPIEC na zdjęciach!!


Szczerze mówiąc Lipiec był dla mnie tak nudny i tak zamknięty w 4 płotkach mojego i mojego partnera ogrodu, że nie ma o czym pisać. Jednakże wiem że po prostu uwielbiacie takie posty, dlatego przybywam!!!!







Uwielbiam to że lipiec był tak gorącym miesiącem. Temperatura w granicach 30 stopni to to co lubię. ;) Nic nie poradzę na to że jestem tam ciepłolubna!
W tym roku o dziwo się nawet opaliłam. Chyba pierwszy raz w życiu. Okazało się że opalam się od razu na ładny kolor :)




Kupiłam na wyprzedaży fantastyczna sukienkę za którą chodziłam już parę miesięcy :) Byłam w 2 sklepach i jej nie mieli...znalazłam ją przypadkiem i to za dużo niższą cene!
Uwielbiam ją za to że jest bardzo w moim stylu (żyrafy słoniki i tygrysy wooow).
Czuję się w niej świetnie :D



I tutaj reszta stylówek które udało mi się uwiecznić :D 
Swoją drogą pierwszy raz w życiu noszę sandały!!! :D  Kupiłam je w zeszłym roku ale tak na prawdę nie nosiłam.
Teraz je nawet polubiłam, chociaż nie są zbyt wygodne. Mam stópkę szlachcianki i tylko sportowe buty z grubą podeszwą mnie nie maltretują. :D 

Szkoda że zdjęcie nie oddaje piękna granatowej sukienki. Góra jest ażurowa (?), wygląda super.



To dlatego przytyłam najwięcej w moim życiu :D 
Zjadłam takich deserów i wypiłam kaw chyba z setki.
Nie potrafię sobię jednak odmówić przyjemności. Teraz wracam pomału do ćwiczeń...





Oooo tutaj kolejny powód mojego przytyrania. PIZZA.
Totalnie zakochałam się w pizzy a odkąd udało mi się osiągnąć perfekcyjny smak jem ją bardzo często. 
No i zawsze mi się udaje!!!

Ponieważ pytacie się mnie o przepis to w przyszłym miesiącu postaram się stworzyć taki wpis.. o ile będe robiła pizze!



To juz ostatnie jedzeniowe foteczki, czyli woda z cytryną i miętą, która jest bardzo orzeźwiająca w te upały! 

No i arbuz! Mój partner go nie lubi a ja nie wiem jak to możliwe. Zwykle go kroje w kosteczki bo tak wygodniej go się je. Wpadłam na to dopiero po jakimś czasie, a to serio uprzyjemnia jego jedzenie.

No i na koniec piwo które dostałam od babci po powrocie z jej wycieczki. Generalnie lubię sobie wypić piwo, a to było wyjątkowo dobre! Słodkie i małogazowane. 


Na pierwszym zdjęciu widzicie psa Lestera, którego Wam już nie raz pokazywałam. Piesio jest stary i megasłodki. Zawsze pcha się w najbardziej ciasne miejsce i uwielbia siedzieć między nogami haha. Ostatnio stół był przysunięty i nie mógł wejść. Tak bardzo się cieszył jak mu go odsunęliśmy. 

Ostatnio spacerując po ogrodzie zauważyłam kocią dupke.
Jak się później okazało kot ma na imię Józefina i pamietam go jak był jeszcze malutki i się przypałętał.
Mam nawet z nią krezji zdjęcie z tego czasu.


przygarnęli ją moi sąsiedzi i ma teraz dwa małe słodziutkie kociątka!



Ten miesiąc był dla mnie miesiącem totalnie bez makijażu. Byłam umalowana dosłownie dwa razy!!
Zaplanowałam nawet podsumowanie :D



W końcu kupiłam nową kołdrę i piękną pościel. Niestety nie jest mi dane spanie pod nimi, bo jest tak gorąco że przykrywam się tylko żyrafowym kocykiem dla samego uczucia że mam coś na sobie. 
Wiem że cieszenie się z nowej kołdry i pościeli może się wydać dziwne, ale ja się serio jaram :D

Czytałam też w tym miesiącu dużo książek! Dosłownie je zjadałam :D Fajnie bo normalnie nie mam na to czasu.




Na zdjęciu widzicie mój ulubiony serial tego miesiąca czyli Desperate Housewives. Tak się wkręciłam że jestem już na 7 sezonie :D 
Serial jest szczerze rewelacyjny i bardzo wciągający, ale myślę że trzeba do niego trochę dojrzeć. Gdy byłam nastolatka i leciał w TV totalnie mi się nie podobał. Teraz się zakochałam.

No i moja ulubiona gra czyli Angry Birds Epic. Tak jak nienawidzę klasycznych ptaków (bo nie mogę pojąć fizyki w tej grze) tak ta wersja jest na tyle wciągająca że grałam w nią pare nocy... :D



Mój ci on.

I mała wycieczka rowerowa. Uwielbiam jeździć na rowerze!


Miało nie być więcej jedzenia ale jednak jest. Sooorkii

Na pierwszym zdjęciu jest całkiem sympatyczny deser z maka, czyli lodowe marzenie oreo. Banalny do wykonania w domu i jaki pyszny.

No i jeszcze ciasteczka oreo zjedzone w pociągu :D Bardzo je lubię, chociaż wiem że wiele osób uważa je za przereklamowane. Moim zdaniem są cudownie pyszne i bardzo trafiają w mój smakowy gust. Bardziej od nich (z ciastek) lubię tylko american cookies tylko z czekolada!

Na sam koniec moje ulubione lody na patyku czyli Magnum Gold. Ta czekolada jest obłędna.
Swoją drogą jestem mega smakoszem jeżeli chodzi o lody :D Mam ulubione w każdej kategorii.




Ok i to już wszystko. 
Mówiłam że straszne nudy, dlatego się trochę bardziej rozpisałam!!


POZDRAWIAM
MUDI





wtorek, 29 lipca 2014

Dziwne / nietypowe akcesoria do kręcenia włosów.


Dzisiaj trochę o dziwadłach, które spotkałam w internecie i służą do kręcenia włosów.

AIR CURLER


Czyli coś co wygląda dla mnie mega śmiesznie i ma działać tak:



Zdania na temat tego cudu są podzielone :D


Na allegro ten wynalazek kosztuje 15 zł z przesyłką. :D ktoś się skusi?

***


CURL SECRET/ MiraCurl

To wygląda już trochę lepiej i podobno jest skuteczne!



Trochę bawi mnie jak ta maszynka "wsysa" włosy, ale... chciałabym spróbować!!

Taka przyjemność w polsce kosztuję 400-500 zł.

***

CURLFORMERS


To jest dopiero dziwne!! I wydaje mi się że musi ciągnąć włosy, ale nie trzeba używać ciepla.. Coś za coś ;)



W polsce można dostać coś w tym stylu pod nawą Magic Leverag. 16 "papilotków" kosztuje ok 10 zł.


DOUBLE BARREL CURLER


Niby taka tam lokówka, ale... podwójna! Dodaje to urządzenie do kategorii nietypowe bo moim zdaniem takie właśnie jest i trochę mnie nawet śmieszy :D

Można nią kręcić włosy na różne sposoby i efekt jest.. ciekawy :)




Taka podwójna lokówka kosztuje ok 100 zł 




To już wszystkie nietypowe gadżety które znam.

Coś zainteresowało Was szczególnie?



POZDRAWIAM
MUDI





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Get this commentators widget