niedziela, 31 marca 2013

Tydzień z życia moich włosów. (2)

Ok, przychodze z drugim tygodniem. ;) Tym razem udało mi się fotografować dla was włosy codziennie :D Zapraszam!!!


WYBACZCIE ŻE W SUMIE ZAWSZE JESTEM TAK SAMO UBRANA, ALE ROBIE ZDJĘCIA GDY MAM NA SOBIE PIŻAMKĘ ;) SOOORKI!!!!



Niedziela, 24. 03. 2013
Przed:  Olej kokosowy na noc
Mycie:  Babydream
Maska: Babuszki Agafii drożdżowa + spirulina.
Zabezpieczanie: Olej kokosowy



Robione w niedziele przed snem.


Poniedziałek, 25.03.2013

NIC.



Włosy rozpuszczone jak na zdjęciu powyżej.




Wtorek, 26.03.2013

Włosy do południa w koczku, po południu myte.




Zdjęcie o 6 rano ;)


Mycie po południu.
Przed: Nic.
Mycie:  Babydream
Maska: Babuszki Agafii drożdżowa + spirulina.
Zabezpieczanie: jedwab Marion



Sroda, 27.03.2013
Nic.


Zdjęcie zrionione przed snem we wtorek. 






Czwartek, 28.03.2013


NIC ;) 

Moje włosy miały się jakoś dziwnie dobrze :) Na głowie miałam warkocz który pokazywałam wam w poprzenim wpisie:

Mam zdjęcia z tego dnia z kamerki, ponieważ aparat się ładował ;)







Piatek, 29.03.2013

Przed: Trochę olejku kokosowego na noc.
Mycie:  Babydream
Maska: BingoSpa (proteiny kaszmiru i kolagen) + trochę olejku alterry
Zabezpieczanie: kokosowy
Mycie rano, zdjęcie pod wieczór. 
Sobota, 30.03.2013

Przed: Nic
Mycie:  Babydream pierwsze mycie, drugie mycie oczyszczanie szamponem z Apteczki Babuni regulujący. (Joanna czy coś)
Maska: BingoSpa (proteiny kaszmiru i kolagen) + Babuszki Agafii drożdżowa + spirulina.
Zabezpieczanie: kokosowy


Jakie puszyste <3 Niesamowicie miękkie i sypkie. W takie dni Nie są idealnie proste i nie tworzą tafli włosów, ale takie je lubie najbardziej :D
Mycie wieczorem, zdjęcie przed snem.
Niedziela, 31.03.2013

Trochę olejku kokosowego na końcówki.


pierwsze zdjęcie w tym roku w naturalnym świetle!! :)
Zdjęcie robione przed chwilką ;)



Na sam koniec chciałam wam życzyć WESOŁYCH ;)

Pozdrawiam.

Mudi 
https://twitter.com/MudiBLOG


sobota, 30 marca 2013

Fryzury ukrywające nieświeże, nieładnie wyglądające włosy.


UWAGA: W Poście znajdują się drastyczne zdjęcia na których widać niezaładną mnie :D Mam nadzieje że przeżyjecie, ale uważam że dodawanie takiego postu z czarną (cenzurą) plamą na twarzy byłoby śmieszne :)

Czyli post na który czekałyście. Mam nadzieje że się Wam spodoba ;)


Wstep


Chciałabym Wam pokazać fryzury które stosuje na drugi dzień po umyciu włosów..

Gwoli wstępu chciałabym jednak wspomieć o paru ważnych rzeczach.... Chciałabym nosić rozpuszczone włosy codziennie, niestety jednak, drugiego dnia są one już klapnięte i nie da się nosić ich rozpuszczonych. Nie dam rady myć włosów codziennie.... Dlatego takie fryzury są zbawieniem ;)


  • Zawsze można zastosować suchy szampon, bądz zasypkę dla dzieci.
  • Osoby z grzywką moga po prostu umyć grzywkę i wysuszyć suszarką. Włosy wyglądają lepiej a nie trwa to długo. Sposób 100% sprawdzony gdy nosiłam grzywę robiłam tak codziennie. :D
  • Nigdy nie noście rozpuszczonych włosów gdy wyglądą one nieświeżo. Macie wtedy na głowie coś w stylu mokrej włoszki ;)
  • Pamiętajmy o różnych fajnych akcesoriach. Robiąc koczka możemy np. użyć wypełniacza.
  • Każdą fryzurę można dodatkowo ozdobić dodając warkoczyk, kłosa...
Gdy nieswiezosc sie zaczyna…

Czyli w chwili gdy wiemy że nasze włosy za chwilę będą wyglądały nieładnie bądz gdy chcemy ukryć grzywkę, lub gdy pasma przy twarzy wyglądają po prostu nieładnie, ale całość głowy jest w dumie ok, spinam po prostu włosy z przodu twarzy. Niby nic, a jednak pomaga ;) 
To normalne że włosy z przodu twarzy robią się wcześniej nieświeże. W końcu ciągle je dotykamy, mają one kontakt z naszą twarzą. 

WAŻNE by włoski zawszę trochę podtapirować. Daje to efekt większej objętości i złudnej świeżości!!!

Wszystkie włosy zebrane do tyułu głowy.
















Spięta sama grzywka. 


Umiarkowana nieswiezosc…


Gdy pojawia się na naszej głowie już coś niefajnego i nie da się nosić już jakkolwiek rozpuszczonych włosów, również da się wytrzymać ;) 


1.Fryzury gładkie…

Wiadomo że przetłuszcza się skóra głowy a cała długość wygląda fajnie. Wtedy z pomoca przychodzą nam gładko zaczesne fryzury. Wygląda to całkiem spoko, chociaż nieczęsto noszę tak włosy. 
Dodatkowo możemy użyć lakieru do włosów by totalnie przylizać odstające wloski do skóry. 


Klasyczny kucyk zawszę się sprawdzi.
Można też np. zapleść za gumeczką warkoczyk, kłosa, cieniutki warkoczyk chowający się w długośći. Wszystko zależy od was.


Przylizany koczek zawsze wygląda ładnie.
Jak wyżej wspominałam, można np. zapleść warkoczyk i owinąć nim koczka.


2. Fryzury zaplatane…


W tym czasie świetnie sprawdzą się również wszelkie zaplatane fryzury.  
Najlepiej jeśli jest to warkocz zaplatany na bok, który zbiera te najbawdziej nieżwieże włosy z twarzy. 
Klasyczny dobieraniec z tyłu głowy moim zdaniem sprawdza się mniej.


U mnie warkocz zaplatany na bok, fryzura którą ostatnio uwielbiam.
Oczywiscie można np. zapleść tylko przód włosów, a z reszty zrobić koczka itd. 
Spoko będzię też warkocz korona, ale to pokaże wam innym razem ;)

3. Fryzury zawijane…


Zawijane fryzury stosuję nieczęsto, ponieważ mam wrażenie że powiększają moją głowę w najgorszym jej miejscu. Wyglądają jednak bosko u wielu dziewczyn.

Radzę podtapirować włosy, pisałam juz jaki efekt to daje.



To co zrobicie z resztą włosków to już wasza sprawa ;) Ja moje zwinełam w mega ciasny koczek, ale można np. zrobić kłosa, co wygląda BOSKO :) Można też np. zawijaski z dwóch stron zawinąć jakoś finezyjnie z tyłu głowy. 



Gdy mamy na głowie maskare….


Czyli gdy włosy wyglądają już mega niefajnie, dzień tragedia w który już na bank mycie włosów byłoby konieczne. 

W takiej chwili mega ważne jest tapirowanie włosow przy skórze.   Ja używam do tego celu TT, ale podobno super jest mieć szczotkę do tapirowania z włosia dzika (znajdziecie na allegro, taka szczotka nazywa się kokówka).  Podobno dodatkowo nie niszczy ona tak włosów. Planuje jej zakup ale wiecie jak u mnie jest :D

1. Messy bun


Fryzura którą kocham <3 Gdy natapirujemy włosy przy skórze głowy + na długości wszystko wygląda spoko :D 

2. Uzyjmy ozdób 

Wszelkie opaseczki, kokardeczki dupereleczki, chustki, Wszystko co zakryje nam włoski. Fajna sprawa. 




np. różowa opaska. :) Przyciągamy wtedy wzrok do opaski a nie do nieświeżych włosków.

Tak BTW. Moja opaska to odwrócona opaska z nike, z napisem JUST DO IT. :D haha Dostałam ją na moje 18 urodziny, razem z innymi sportowymi duperelami. :D

Taką opaskę możemy same wykonać zszywając grubą gumkę do gaciorków :D 


Przewiązana chustka też będzie spoko, chociaż ja tak nie lubię bo kojarzy mi się z panią praczką. :D 

I na sam koniec…

I na sam koniec gdy mamy np. włosy na długości już niefajne, lub namasczone olejkiem (szczególnie przejdzie to latem na plaży lub na basenie. 


Możemy zrobić mega ciasnego koczka, i obwiązać go chustką..

Lub zapleść ciasny warkoczyk i zrobić z niego koczka.  ;) 

Oczywiście możemy dodać opaskę, jakąś ozdobę, możemy np. założyć chustkę w taki sposób...

i wiele innych.

KOMBINUJCIE DZIEWCZYNY, KOMBINUJCIE.


Oczywiscie pewnie znając życie pojawią się komentarze w stylu, "a nie łatwiej umyć włosy?"
Niestety jednak nosząc je długie ( tym bardziej jeśli schną ponad 3 godziny) Nie zawsze można je umyć. 
Czasem też np. pojawia się taka sytuacja że ktoś nagle wysyła wiadomość "Ej, idziemy na impreze" a tu na głowie maskara.


Nic nie odkryłam, ale prosiłyście mnie o ten post więc dodałam go dla Was.
Mam nadzieje że się Wam spodoba.

Macie jakieś swoje fryzurki o których nie napisałam? 

Pozdrawiam.
Mudi.

piątek, 29 marca 2013

Mini zdanie o mini produktach L'occitane. [RS]

Jak wiele blogerek jakiś czas temu dostałam koszyczek z produktami od firmy L'occitane.
Mi niespecjalnie przeszkadzało to że dostałąm miniaturki, ponieważ coś tam można zawsze potestować i zobaczyć czy kupie produkt czy też nie, choć fatycznie mogli postarać się trochę bardziej i np. wybrać połowe mniej blogerek i dać o połowe wiecej produktu ;).

Ładny koszyczek był uroczym dodatkiem ;)




1. Krem do Rąk Masło Shea

"Silnie wygładzająca - bestsellerowa - kombinacja Masła Shea (20%) oraz wyciągów z miodu i słodkiego migdała, zmieszanych z lekkimi i wabiącymi aromatami jaśminu. Ten balsam o przyjemnej konsystencji łatwo rozchodzi się po skórze, pomagając w gojeniu i ochronie suchej oraz przesuszonej skóry. Obecność anty-oksydacyjnej witaminy E zapewnia odżywienie." 30ml/ 29.90zł
Myślałam że miniaturka starczy mi tylko na chwilkę, krem okazał się jednak troszkę badziej wydajny. Świetnie nawilża. Dłonie są po nim miękkie i przyjemne w dotyku. Wchłania się bez zostawiania nieprzyjemnego filmu. Najfajniejszy krem jaki moje dłonie miały na sobie.
Bardzo podoba mi się opakowanie. Ładne, wygodne.
Niestety jak dla mnie zapach paskudny!!! Przypomina mi jakiś środek odstraszajacy komary którym psikam się latem. :( Niestety ten zapach odstrasza też mnie. Kupiłabym ponownie gdyby nie ten zapach.

2.Żel pod Prysznic Werbena

"Świeży żel do ciała ceniony zarówno przez kobiety, jak i mężczyzn. Każde naciśnięcie butelki uwalnia rześki, cytrusowy aromat werbeny L'Occitane. Eteryczne olejki werbeny, pomarańczy, geranium oraz drzewa cytrynowego wygładzają i pielęgnują nawet najbardziej wrażliwą skórę, wypełniając pomieszczenie tym cieszącym się uznaniem aromatem."
250ml/ 59 zł (cena za wysoka)

Bardzo ładne opakowanie, które cieszy moje oko.
Żel ma konsystencje trochę glutkowatą i pieni się średnio (co nie jest dla mnie niczm złym, ponieważ czasem używam i nie pieniących się produktów). Nieszczęsny SLS lub SLES w skladzie (juz nie pamietam a opakowanie wywaliłam) .
Zapach cudowny, bardzo odświeżający, cytrusowy, ma w sobie też coś słodkiego. Niestety zapach nie utrzymuje się na ciele.
Nie zauważyłam żeby wysuszał, ale starczył mi może na 5 razy. Kupiłabym ponownie za cene o połowę niższą.


3.Woda toaletowa Pivoine Flora


Nuty zapachowe:nuta głowy: bergamotka, grejpfrutnuta serca: peonia, różanuta bazy: drzewo sandałowe, białe piżmo

 "Wspaniała woda toaletowa pivoine flora nadaje Twojej skórze delikatny zapach kwiatów zebranych o poranku."
75ml/ 169 zł

Flakonik uroczy. Zapach słodki i kwiatowy, niestety jak dla mnie zbyt babciny. Totalnie nie pasuje do takiej osoby jak ja (wole ostrzejsze zapachy, bardzo kobiece). Na mojej skórze nietrwały, choć słyszałam o nim opinie że u niektórych osób trzyma się wspaniale.

Niestety totalnie nietrafiony zapach.


4.Nawilżające Mydło Shea - Mleko




"Oparte w 100% na roślinnej bazie z dodatkiem nawilżającego Masła Shea. Może być stosowane codziennie. Nie wywołuje podrażnień; wskazane dla mężczyzn, kobiet i dzieci."
250g/ 32 zł

Mydło jak mydło, pachnie jak typowe mydełko, myje jak typowe mydełko, zostawia skórę "piszczącą". Tworzy przyjemną i miekką pianę. Może faktycznie przesusza troszeczkę mniej niż inne produkty tego typu.
Niestety niewygodne ze względu na swój kwadratowy kształt. Wole produkty w płynie.


5.Precious Night Cream (Drogocenny krem na noc)

 (nie moge znaleźć tego kremu na stronie producenta... wklejam co na wizażu znalazłam)


"Jedwabisty krem odwracający proces wiotczenia skóry, wynikający z upływu czasu. Skóra jest wzmacniana w czasie kluczowego etapu nocnej odbudowy. Dowiedziona skuteczność: Po przebudzeniu skóra jest odbudowana (96%) i zregenerowana (92%), zmarszczki są mniej widoczne (88%). Noc po nocy skóra jest gładsza (82%) i jędrniejsza (78%)*. "
50ml/249 zł.

Po 1. SKĄD TA CENA WTF O CO CHODZI!? :D
Po 2. Zapach. Jak dla mnie pachnie korą z drzewa + ziemia czarną + trawą. Autentycznie. Mieszkam na wsi, znam wiejskie zapachy i ten krem wąłsnie tak pachnie.
Po 3. Nie było mi dane dobrze go wypróbować.  Poużywałam ze 2 tygodnie, fajnie nawilżał, ale tak mnie nagle wysadziło na buźce że się przeraziłam i wróciłam do Cetaphilu. Nie wiem czy to była wina kremu, czy innego czynnika, ale bałam się wrócić. Oddałam mamie, mówi że spoko, ale nie za taką kase.
Po 4. Prześliczne opakowanie któe mnie mega zauroczyło.


PODSUMOWUJĄC:
Krem do rąk fajny.
Żel pod prysznic fajny.


Summa Summarum, fajnie było spróbować tych produktów.

Dobra dziewczyny ide ogarnać i zabrać się za post o fryzurach na bad hair day :D


Pozdrawiam.
MUDI.

PS: Chciałam dzisiaj z B zrobic zdjęcia do postu o tym jak zaplatać dobierany warkocz korone, ale u mnie w domu jest tak ciemno (przez beznadziejna pogode), że nie ma co się za to zabierać nawet, bo od razu wiadomo że zdjęcia nie wyjdą. BUUUUU DUPA . :(

Wbijacie na mojego Twittera, bo tam fajnie a Was tam nie ma, paskudki ;P 
https://twitter.com/MudiBLOG

aaaahh, no i jest was 501!!! 500 była Akurat ;)

Kocham Was wszystkie, każdą z osobna cudowną internerową miłością ;* <3

środa, 27 marca 2013

Fryzurowe inspiracje (4)

Ponieważ jestem zajeta i zabiegana cieżko napisać mi fajny post w tygodniu.
Fryzurowe inspiracje jednak lubicie to dostaniecie, a co :D

W weekend pojawi się post z tygodniem z zycia moich włosów, oraz fryzury ukrywające nieświeżość włosków.

A teraz zapraszam na inspiracje.

Postanowiłam że w każdym poście będzie pojawiało się 5 ;)







Coś wam się spodobało?


PYTANIE DO WAS:
Dziewczyny ostatnio oglądałam filmik z dobieraną fryzurą koroną u Karoliny ze stylizacji. Bardzo mi się taka fryzura podoba, jednak jej sposób jest strasznie przekobinowany i tudno wykonać ją samodzielnie.
Moja babcia zaplatała mi tak włosy gdy byłam mała więc umiem zrobić taką sama, własnoręcznie na swoich włosach, jest to banalnie proste i trwa 5 minutek :) Mogłabym poprosić ukochanego żeby zrobił zdjecia jak wykonuję tę fryzure i zrobić tutorial. Chcecie?! Nie obiecuje że pojawi się jakoś szybko, bo musiałabym mieć dobre światło, bo mój aparat jest dupny, ale na bank by się tutek pojawił :D



Pozdrawiam MUDI

niedziela, 24 marca 2013

Tydzień z życia moich włosów. :) (1)



Hej dziewczyny.
Nie wiem czy chcecie takie posty, jeśli tak, to dajcie znać.

Chciałam fotografować włosy codziennie, żebyście zobaczyły jakie fryzury nosze, ale jakoś tak mi się nie udało. Może następnym razem ;)


Ten tydzień był dość intensywny. Teraz przez tydzień trochę odpuszczę sobię ;)



Niedziela 17.03.2013

Przed:

Olejowanie olejkiem Alterra

Mycie:

Szampon babydream

Maska:

Rosyjska babuni z drożdżami

Zabezpieczanie:

Jedwab Marion

Zdjęcie robione w niedziele wieczorem, włosy jeszcze chyba nie do końca dosuszone


Poniedziałek 18.03.2013



Nic ;)


Wtorek 19.03.2013

Przed:

Mgiełka olejowa.
Skład:
-olejek green pharmacy z olejkiem herbacianym
- trochę maski bingospa
-herbata z kwiatu lipy

Mycie:

Szampon babydream

Maska:

Rosyjska babuni z drożdżami

Zabezpieczanie:

Jedwab Marion


Zdjęcie zrobione w Środę rano (o 5, jeszcze w piżamie byłam) Odgniot i spuszenie od gumki, zwykle to mija zanim dotrę do Poznania.
Brak połysku wynika raczej z miejsa w którym stanęłam 





Sroda 20.03.2013



Nic ;)



Czwartek 21.03.2013

Przed:

Nic.

Mycie:

Joanna z AB, szampon regulujący (z SLES)

Maska:

Rosyjska babuni z drożdżami +kakao+pare kropli olejku kokosowego

Zabezpieczanie:

Olejek kokosowy





 Zdjęcie zrobione w piątek rano (ok 5.30 bo juz sie zdąrzyłam ubrać).
Tak wyglądają u mnie loczki zriobione sposobem ze zdjęcia które wam ostatnio pokazywałam.

Kliknij aby powiększyć.
Całkiem fajnie wyglądały z przodu twarzy, pewnie powtórzę ;)

Piatek 22.03.2013



Nic ;)




Sobota 23.03.2013



Nic ;)



Niedziela 24.03.2013 (dzis)

Przed:

Olej kokosowy na noc

Mycie:

Szampon babydream

Maska:

Rosyjska babuni z drożdżami + spirulina

Zabezpieczanie:

Olejek kokosowy






Aktualnie siedzę sobię z maseczką na włosach ;)


  • W dni kiedy nie myje włosów noszę ję związane, bo rozpiszczone wglądają już brzydko ;) 

  • Rózna długość włosów wynika raczej z tego jak byłam ubrana. Na ostanim zdjęciu mam spodnie z wysokim stanem (które zawsze noszę) i włożoną koszulę w spodnie.

  • W Sobote moje włosy wyglądają już nieciekawie, ale nie myje ich bo wtedy musiałabym umyć znowu w niedziele :) Zwyklę robię jakiąś fryzurę która kryje nieświeże włosy i tyle (jeśli chcecie moge zrobić post o takich fryzurach i moich trikach :) )

Robicie sobię czasem takie intesywniejsze maseczkowe tygodnie?

Chcecie w przyszyłm tygodniu też taki post, tyle że z pośrenimi fryzurami? (Jak ktokolwiek powie że chce, to już będę miała wiekszą motywację żeby rano zdjęcie zrobić :D)


Pozdrawiam.
MUDI.

sobota, 23 marca 2013

Jak przywrócić życie zgęstniałemu lakierowi do paznokci - rozcieńczalnik Cree.

Witajcie dziewczyny!


Jak widać z postami u mnie słabo. Niestety nagle, wszystko zwaliło mi się na głowę. W szkole wszyscy na raz zaczeli wymagać nie wiadomo czego....
Żeby było zabawniej ostatnio niesamowicie bolały mnie oczy. Do tego stopnia że nie dawłam rady normalnie funkcjonować. Zaczęłam wiec szukać jakiegoś okulisty... oczywiście wszędzie terminy na wrzesień np (nie będę mówiła co sądzę na ten temat bo jeszcze się ktoś oburzy). Dzięki bogu okazało się że w Swarzędzu jest pani która ma krótkie terminy, do września to bym ślepa została chyba. Pani mi oczy zbadała, okazało się że chore oczywiście, zapisała antybioryk i zakazała się malować, chociaż na jakiś czas. Dla mnie jest to osobistą tragedią, ponieważ maluję się od 12 roku życia i nie akceptuje swojego wyglądu bez makijażu.Wyglądam jakbym tydzień nie spała. Mam oczy o bardzo jasnej oprawie i jasnych rzęsach i to że moje tęczówki są bardzo niebieskie sprawia że wyglądają jak oczy 3 latki. A ja cała wyglądam jakbym miała 12 lat. Bez makijażu nikt mnie nie potraktuje poważnie (wczoraj w szkole na drzwiach otwartych dostałam ulotkę, wiec spoko ze mam 20 lat i wygladam na gimnazjaliste). Nie czuję się też atrakcyjnie. Najgorsze jest to że każdy kolega gdy mnie widzi pyta mi się "co się stało że nie masz makijażu? Zaspałaś dzisiaj?....." Dlatego codziennie jest mi źle i nachętniej omijałabym wszystkie lustra. :| Wiem że to troche płytkie, przejmować się wyglądem, ale chciałabym być atrakcyjna a wystarczy już to że mam trądzik i z tym też czuje się podle.....

Ok, pożaliłam się, teraz czas na post.



Na pewno macie w swojej kolekcji lakiery do paznokci z którymi nie da się już nic zrobić. Są zgęstniałe, glutne, ciągną się, nie chcą wspólpracować. Ja też takie mam.
Oczywiscie można zamoczyć lakier w gorącej wodzie ale to chwilowa pomoc. Można też rozcieńczyć zmywaczem, ale to oznacza zniszczenie lakieru.
 Zawsze szkoda mi wyrzucać ulubione kolory.  Anie jestem jeszcze tak szalona zeby kupować 2 raz ten sam lakier:D Z pomocą przyszedł mi rozcieńczalnik firmy Cree.

Co najważniejsze, mozna go kupić w Super Pharm, w cenie 9 zł/ 90 ml. Myśle że to ważne dla osób które nie zamawiąją na allegro. Zresztą na all. jest drożej ze względu na koszty przesyłki.



Jak to działa?



Bierzemy w nasze łapki zgęstniały lakier.



wlewamy do niego 2-3 krople rozcieńczalnika (gdy lakier mega gesty mozna wiecej)






Obkręcamy go w dłoniach (nie radzę wstrzasać to podobno powoduje bąble)

odkładamy na pare minut...

I lakier jak nowy!! :D


Niestety nie potrafie na zdjęciach ukazać wam, że lakier zachowuje się jak od razu po zakupie, więc musicie mi wierzyć na słowo :) Na paznokciach utrzymuje się tyle co zawsze, a jego konsystencja jest bardzo przyjemna :) 


Myślę że to świetny sposób by uratować lakiery które lubicie. :) Wiem że Inglot również ma w swojej ofercie taki rocieńczalnik, jednakże w cenie 12zł/9ml.


Pozdrawiam ;)
MUDI

Prawodpodobie w poście jest milion błędów, co chwile znajduje coś innego, ale mam taki chaos w głowie dzisiaj...


PS: Jakie macie plany na Sobote? Czy ktoś tak jak ja musi poświęcić ją na nauke? ;((
+ Bardzo się cieszę że wyjdę niedlugo z tej zasranej szkoły, chodzę do najbardziej psychicznego miejsca na ziemi, a w ulotce było napisale że w szkole jest miła atmosfera... pff kłamiła biednych gimnazjalistów, potem oni przychodzą i 4 lata cierpią w tym zasranym wiezieniu... nie ma osoby w mojej klasie (liczącej 35 osób) która by była zadowolona z tego miejsca, wszyscy marzą żeby jak najszycbciej uciec...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Get this commentators widget

Archiwum bloga