niedziela, 18 maja 2014

Olejek z drzewa herbacianego, dlaczego go tak uwielbiam?

Jestem! Ostatnio się troszkę pochorowałam, ale już wracam do życia, nawet zaczęłam w miarę zdrowo wyglądać, a nie jak zombie :D


Dzisiaj opowiem Wam o olejku o którym wszyscy słyszeli ale.. myślę że niewiele osób go ma w swoich kosmetyczkach a jest FANTASTYCZNY!

Ja olejek z drzewa herbacianego kojarzę od zawsze, ale nigdy go nie kupiłam. Nie wiem dlaczego, nie mam pojęcia jak to się jak to się stało.. Wiem jedno. Strasznie żałuję!

Nie będę Wam się rozpisywała czym jest ten olejek, i innych dupereli, ponieważ można o tym poczytać na internetach.

Napiszę Wam za to, dlaczego ja go tak ubóstwiam i zachwalam, do czego go używam i jakie są rezultaty.

W sumie to powinnam zacząć od jednej ważnej informacji, żeby uniknąć zbędnych pytań. Olejek ten można kupić w aptece po zawrotnej cenie 10 zł.
Jeżeli nie mają go w waszej aptece to zawsze można poprosić o to by dla Was zamówili. :)


1. MYCIE WŁOSÓW. Pomaga leczyć ŁZS, pomógł mi zniwelować nadmierne przetłuszczanie się skóry głowy*!!

O tym pisałam Wam już ostatnio, ale to dla mnie taki hit, że z chęcią wspomnę o Tym jeszcze raz.

Do szamponu dodaje parę kropel olejku (nie pytajcie mnie na ile szamponu ile kropel, parę to parę); mieszam na dłoni, potem wmasowuję w skórę głowy, zostawiam na ok 5 minut i spłukuję.
Nie trzeba po tym ponawiać mycia. 
Dzięki temu łatwemu zabiegowi, pozbyłam się strupków, swędzenia i teraz mogę sobie pozwolić na mycie nawet uwaga uwaga.. co 4 dzień!! Nie pamiętam kiedy ostatnio myłam włosy w 4 dzień!  (W tym dwa/trzy dni rozpuszczone i jeden w koczku/kucyku).

Myśle że olejek powinien pomóc w walce z łupieżem, więc jeżeli kogoś męczą białe paskudy.. wie co ma zrobić!

Śmiało można mieszać ten olejek z innym olejkiem którego nakładami na skalp ;) Będzie miał wtedy jeszcze lepsze działanie!

*Jeżli ktoś od zawsze zmaga się z przetłuszczającymi się włosami, niestety myślę że taka jego uroda i nie za bardzo da się to zmienić.

2.TWARZ

Ponieważ ostatnio się nieładnie pochorowałam to moją twarz odwiedzili nieprzyjaciele. Dzięki odpowiedniej pielęgnacji i innym czynnikom takie paskudy mi się ostatnio nie zdarzają, totalnie nie wiedziałam co z tym zrobić.

Zaczęłam więc te krostki smarować olejkiem herbacianym i.. okazało się to dobrym pomysłem! Uporałam się z nimi w szybciej niż zwykle, teraz prawie nie ma po nich śladu :)

Jak smaruje krostki? Po prostu na wacik wylewam trochę olejku i na chwilę przykładam do niedoskonałości ;)
Dodaje także parę kropel do maseczki ze spirulina.

3. PAZNOKCIE

Kiedyś dopadła mnie już grzybica paznokci ("zaraziłam się w pracy), co jest straszne obrzydliwe fuj i w ogóle, ale co zrobić. Wyleczyłam ją, ale że grzybica lubi powracać ja polubiłam zapobieganie.

Do małego pojemniczka wycisnęłam trochę treściwego kremu i wlałam parę kropel olejku. Potem wszystko dokładnie wymieszałam wykałaczką. 

 Taka mieszaniną smaruję paznokcie codziennie wieczorem, zaraz przed snem. Dzięki temu dbam o skórki i jednocześnie zapobiegam grzybicy :)


4.CIAŁO

Dodaję parę kropel olejku do wanny, czasami dodaje też trochę spiruliny, ale zdecydowanie częściej sam olejek.

Mieszam go z mlekiem i po prostu wlewam do ciepłej wody, a potem wyleguje się pewnie z 15 minut.
Zauważyłam że po takich kąpielach szybciej goją mi się ranki po depilacji i ogólnie różne podrażnienia na ciele.


Warto wiedzieć, że olejek sprawdza się fantastyczne także w walce z:

  • grzybica i onycholizą paznokci, (w przypadku grzybicy wsmarowywać olejek w paznokcie, gdy dręczy nas onycholiza wkraplać olej pod płytkę)
  • opryszczką (wystarczy smarować ją olejkiem przy każdej możliwej okazji)
  • ugryzieniami komarów (smarujemy ugryzione miejsce, olejek odstrasza także komary i kleszcze, dlatego można się nim posmarować lub rozcieńczyć z wodą i popsikać przed pójściem do lasu)
Olejek ma także inne zastosowania o których można dowiedzieć się wertując internet, wymieniłam te (moim zdaniem) najbardziej przydatne ;)


I na sam koniec mały szczegół o którym należy wspomnieć. Ten olejek trochę śmierdzi. To zapach kamfory pomieszany z terpentyną i czymś jeszcze co ciężko zidentyfikować. Woń jest bardzo intensywna i długo się utrzymuję.
Ja ten zapach lubię, ale mój partner i moja mama wprost go nienawidzą. Moim zdaniem da się do niego przyzwyczaić, potem jest już mniej wyczuwalny.



Ok, i to już wszystko, mam nadzieje że wyczerpałam temat chociaż w pewnym stopniu ;)

Wracam do nauki na kolokwium, do pisania prac zaliczeniowych i innych takich!

Mam nadzieje że wrócę do Was już niedługo!


Pozdrawiam
MUDI


Pamiętajcie o moim instagramie!!!!!


@malamudi


18 komentarzy:

  1. Muszę go kupić na małe ''niespodzianki'' :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Spróbowałam jakiś czas temu bo strasznie swędział mnie skalp ale niestety tylko mi przetłuścił włosy :<

    OdpowiedzUsuń
  3. nie słyszalam nigdy o tym olejku :o ale juz tyle rzeczy uzywam na wlosy, ze az chyba za duzo....

    OdpowiedzUsuń
  4. Zaciekawiłaś mnie i chętnie wypróbuję, zwłaszcza w walce z łupieżem.

    OdpowiedzUsuń
  5. od dawna o nim myślałam ale potrzebuje mocnego kopa żeby iść po niego;p

    OdpowiedzUsuń
  6. zachęciłaś mnie do jego kupna już we wcześniejszym poście gdy wspomniałaś o pomocy w przetłuszczaniu skalpu. Kupiłam i o ile nie stosuję go na razie tak długo by to ocenić, to dodaję do maseczek i na skórę i mam odczucia dokładnie takie same co Ty:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Z samego rana lecę do apteki! :)
    Cieszę się, że wróciłaś :) Dbaj o zdrówko, cobyś nie zostawiała nas więcej! :)

    Romcia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A nie przesuszył Ci włosów? Ja stosowałam go jakiś czas temu właśnie z szamponem na skórę głowy, ale potem włosy były wysuszone, skołtunione i odstawały mi okropnie małe antenki, z którymi nic się nie dało zrobić. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, ale może dlatego że olejek praktycznie nie ma kontaktu z włosami. Nakładaj na włosy odżywkę (olejek do szponu, szamponem tylko wymasować skalp a na długość odżywkę) wtedy nie powinien w ogóle ich przesuszać ;)

      Usuń
  9. a ja uwielbiam ten zapach, ale olejek bardziej. Inhalacje zolejkiem są super :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Też zamierzałam o nim napisać niedługo ;)
    Ja stosuję odrobinę olejku herbacianego do mieszanki olejów do paznokci, mam nadzieję, że zapobiegnie to ewentualnym zarażeniom. Czasem wlewam do wanny, co daje fajne efekty. Próbowałam też na niedoskonałości, ale jakoś mi nie wychodzi z tym :/

    OdpowiedzUsuń
  11. Też bardzo lubię ten olejek :D
    Potrafi działać cuda :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Jak taki super to wypróbuję go. Liczę, że dzięki niemu już nie będę zmagać się z łupieżem.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jaki krem mieszasz z tym olejkiem? :) Chodzi mi o przykład jakiegoś 'treściwego' :D

    OdpowiedzUsuń
  14. właśnie go kupiłam na wypryski i na włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. A po jakim czasie zauważyłaś efekty ? :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Słyszałam że olejek z drzewa herbacianego świetnie nadaje się do odgrzybiania. Ciekawi mnie czy ktoś miał z tym jakieś doświadczenia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Rzeczywiście daje radę z grzybami, zarówno na skórze, jak i w zakamarkach łazienki.

    OdpowiedzUsuń

Usuwam SPAM. SPAM dla mnie to komentarz z adresem Twojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Get this commentators widget