niedziela, 20 października 2013

12 rad dla osób walczących z trądzikiem by MUDI.

Tak ciężko mi wszystko teraz pogodzić. Dojazdy, studia, czytanie opracowywanie tekstów, a gdzie tu się spotkać z moim ukochanym? Doba ma za malo godzin i czasu mi na bloga już nie zostaje. Aktualnie jestem na etapie planowania i rozpisywania tygodnia, wstępnie planuje wpisy dwa razy w tygodniu i maja być to środy i niedziele. Zobaczymy jak wyjdzie, życzcie mi powodzenia :D 


TEN WSTĘP JEST WAŻNY.

A teraz wpis o który byłam bardzo często proszona. Jak wiecie (lub nie) walczę z trądzikiem od 12 roku życia (czyli 8 lat). Aktualnie zdarzają mi się tylko malutkie krostki i zaskórniki, ale jeszcze pół roku temu moja skóra wyglądała tak źle, że nie wychodziłam z domu. Walczę teraz z bliznami i przebarwieniami po tym wysypie.
Prosicie mnie o przedstawienie Wam mojej pielęgnacji skóry. Opisania produktów lub sposoby ukrywania zmian. Kiedyś nawet myślałam że kurde, może coś napiszę, wspomnę co u mnie się nie sprawdziło ale.. Nie zrobię tego.  Uważam to za bezsensowne, bo co moja skóra ma do waszej? Każdy trądzik jest inny, nie ma jednego lekarstwa i to, że coś działa na mnie, nie znaczy że będzie działało na Was, a jestem nawet prawie pewna że może być odwrotnie. Dlatego nie, nie dowiecie się jakich leków używałam i co działało najlepiej a co najgorzej. Sprzedam Wam jednak parę dobrych rad, dotyczących walki z problematycznym licem. Może niektóre z nich będą oczywiste, ale o niektórych sprawach warto gadać w kółko, by w końcu utknęły w świadomości trądzikowców. Tyle tytułem wstępu a teraz zapraszam na wpis.



1. Lekarz jest NAJWAŻNIEJSZY!!

Tak, to niby oczywiste, ale mam wrażenie że wiele osób nie zdaję sobie sprawy jak ważny jest dobry lekarz. Trądzik sam się nie wyleczy, i nawet ten młodzieńczy potrzebuje kontaktu z lekarzem dermatologiem. Ważne by doktor był dobry. Już po pierwszej wizycie możemy ocenić czy dana osoba jest warta naszego czasu. Jak powinien do nas "podejść" dobry dermatolog? 
Na początku musi przeprowadzić z nami wywiad. DOKŁADNY wywiad. Nie tylko czy na coś jeszcze chorujecie, ale czy leczyliście trądzik, co wam pomagało a co szkodziło itd. itp. Porządne "zbadanie" skóry to też podstawa. Jak można zapisywać leki bez oglądania skóry no kurde, albo oglądanie skóry pod makijażem.... Wskazane jest także by lekarz opowiedział Wam jak powstaje trądzik, na czym polega jego leczenie, jakie leki Wam zapisuje, jak będą one działały, oraz wskazać Wam dawki danej maści (moja pani doktor rysuje mi na kartce, dokładnie pokazuje jak nakładać preparat na skórę!). Powinien informować o wszelkich skutkach ubocznych, skierować na badania, jeśli są wskazane (ja byłam już u dentysty, laryngologa, ginekologa, mam co parę miesięcy badaną krew...) I na sam koniec najważniejsze. ZAPROSZENIE WAS NA NASTĘPNĄ WIZYTĘ (np. za miesiąc) JEST OBOWIĄZKOWE. Jeżeli lekarz zapiszę Wam lekarstwa, a na sam koniec powie że "no jak nie pomoże to przyjdź/ jak się skończy to przyjdź/ przyjdź za pół roku" to UCIEKAJCIE z tego gabinetu/kliniki/przychodni i już nigdy nie wracajcie. Taki lekarz to nie lekarz i w ogóle nie powinien zajmować się leczeniem osób z trądzikiem. Co najwyżej może sobie pozamrażać kurzajki.
Jeżeli pan/pani doktor dodatkowo da Wam swój numer telefonu i mówi "gdyby coś się działo, dzwoń o każdej porze dnia i nocy" wiecie że jesteście w domu i trzymajcie się tego specjalisty jak małe dziecko swojej mamy.

Na sam koniec mała porada. Sprawdzajcie w czym się specjalizuje dana osoba. Są lekarze którzy wiedzą o trądziki więcej a są i tacy co wiedzą tyle o ile :)



2. Jak już macie lekarza STOSUJCIE SIĘ DO JEGO ZALECEŃ.

Kolejna "oczywista oczywistość" ale... mogę się założyć że wiele młodych dziewczyn jednak nie do końca słucha swojego lekarza a potem "no nie działa", "te maści nic nie dają". No chole*** jak nie jesteście SYSTEMATYCZNE i nie robicie tego co Wam Pan/Pani doktor zalecili no to wiadomo że nie zadziała. Jak słyszę teksty typu "zapisała mi znowu inna maść, nie kupie jej przecież, bo kosztuje 50 zł, a tamta wcześniej działała całkiem ok, no to po co, chyba oszalała" albo "posmarowałam twarz tą cholerna maścią i teraz mi skóra złazi. Mówiła żeby odczekać 20 minut od mycia, no ale to przecież jakaś głupota" no to mną normalnie trzęsie. Jeżeli specjalista coś Wam zapisuje to chyba ma ku temu powody. Jeżeli mówi Wam, że macie stosować filtr przeciwsłoneczny to chyba wie jakie są konsekwencje nie stosowania go itd. Dlatego drodzy trądzikowy pamiętajcie, słowa dermatologa są święte. Należy je chłonąć i potem jego rady stosować w życiu. Kropka.


3. SYSTEMATYCZNOŚĆ.

Własnie przez brak systematyczności mój brat ciągle boryka się z trądzikiem. Musimy być systematycznym we wszystkim. Jeżeli jest się systematycznym, no to mamy już połowę sukcesu.


4. SPRAWDŹ SWOJĄ DIETĘ.

W wielu przypadkach dieta nic nie zmienia (np u mnie), ale uwierzcie mi, że znam osobę która borykała się z niedoskonałościami i po przejściu na zdrowszą dietę... skóra jak pupa niemowlaka. Teraz ta osoba znowu je brzydko i niedoskonałości wróciły. Warto chociaż spróbować np. przez 2 miesiące odżywiać się super zdrowo. Jeżeli są efekty, super!
Masa ludzi nie toleruje np laktozy i glutenu nie zdając sobie z tego sprawy...
Pamiętajcie jednak, że to iż trądzik wywołuje ostre jedzenie lub czekolada jest częściowo mitem, częściowo prawdą. U mnie nie robi to różnicy, ale pewnie są przypadki w których trądzik nasila się po zjedzeniu ostrej potrawy. Mnie np. zawsze wysypuje po alkoholu ;)

5. A MOŻE HORMONY?

Czyli dość kontrowersyjnie, ale w wielu przypadkach to hormony są winowajcą i powodują strasznie zmiany trądzikowe na skórze. Pomyśl, czy twój trądzik zaczął się w tym samym czasie w którym miałaś pierwszą miesiączkę i ciągle męczy? Przypadek? Nie sądzę.
Nie chcę się za bardzo rozpisywać w tym punkcie, ale zastanówcie się, przemyślcie sprawę i odwiedźcie odpowiedniego specjalistę.


6. HIGIENA i ODPOWIEDNIA PIELĘGNACJA TO PODSTAWA PODSTAW.

Jeżeli nie dbamy o skórę, nie zmywamy makijażu CO WIECZÓR, nie myjemy skóry rano i nie przestrzegamy podstawowych zasad higieny no to nie ma co liczyć na ładne lico.
Ja mogę wracać nad ranem w stanie nieważkości, ale zawsze pamiętam o tym by zmyć makijaż!!! Nie popieram też używania SLSów i innych silnych detergentów na skórę z trądzikiem, ponieważ moim zdaniem zbyt mocno ją przesuszają i wzmacniają łojotok. O wiele lepszym rozwiązaniem jest np. powierzchowne zmycie makijażu płynem micelarnym i domycie resztek czymś delikatnym niż zdzieranie się mocnym żelem/mydłem co wieczór, (np. normaderm moim zdaniem jest tak silny że totalnie nie nadaje się do codziennego oczyszczania skóry.. szare mydło również okazało się straszne). Pamiętajcie o tonizowaniu, nawilżaniu (jeżeli wasza skóra tego potrzebuje, nie ma co nawilżać na siłę), peelingach (pamiętajcie o odpowiednim dobraniu produktu do swojej skóry! OSOBY Z TRĄDZIKIEM NIE MOGĄ UŻYWAĆ PEELINGU ZIARNISTEGO, TYLKO ENZYMATYCZNY!), maseczkach oraz o myciu skóry rano!!

Próbuj, eksperymentuj, czytaj recenzje, a może naturalna pielęgnacja będzie dla Ciebie dobra? :)



7. ZAPRZYJAŹNIJ SIĘ Z RĘCZNIKAMI PAPIEROWYMI.

Ja nawet nie pamiętam żebym kiedykolwiek wycierała twarz zwykłym ręcznikiem a tym bardziej ręcznikiem którym wycieram całe ciało. Łazienka to wspaniałe miejsce do rozwoju bakterii, a co dzieje się w mokrym ręczniku hoho. Więc możecie albo codziennie zmieniać ręcznik, albo używać papierowych :) Jest to dużo bardziej higieniczne, więc zdrowsze dla twarzy.



8. ZWRÓĆ UWAGĘ NA TO CO DOTYKA TWOJEJ TWARZY.

Ja w pewnym momencie popadłam w istną paranoje, teraz już się trochę opanowałam.. ale i tak w olbrzymim stopniu zwracam uwagę na to by moja skóra nie miała kontaktu z niczym brudnym czyli: dłońmi (moimi jak i cudzymi, tyczy się to szczególnie podpierania głowy!!), telefonem, pościel zmieniam co najmniej raz w tygodniu, to samo z szalikiem i czapką zimą, uważam żeby ręcznik który zakładam na włosy nie dotykał mi twarzy nie mówiąc już o opieraniu się o ścianę np. :D


9. Powtarzane milion razy NIE WYDUSZAJ.

Coś, co ciężko sobie odpuścić. No bo przecież taki okropny obrzydliwy pryszcz na środku czoła to jak go nie wydusić? Nie żartuje dziewczyny.. odkąd przestałam się "bawić" to serio mniej ich wychodziło. Blizny i tak mam, ale myślę że byłyby głębsze gdybym jednak maltretowała swoją buźkę. Jeżeli już MUSICIE to dbajcie o higienę. Nie paluchami!!!

10. Rozsądny makijaż nie jest zły.

Ile ja się nasłuchałam że makijaż to zło w czystej postaci i że mam trądzik bo się maluję.. Uważam że jeśli zakrycie zmian poprawi Wam samopoczucie to makijaż jest nawet wskazany!! Trzeba tylko uważać by podkład nie zrobił jeszcze większej krzywdy. Warto czytać recenzje w internecie, szczególnie te pochodzące od osób z trądzikiem. Świetne są podkłady mineralne, ja niestety nieodpowiednio dobrałam sobie odcień (zbyt różowy), ale minerały sa dobre dla skóry i świetnie kryją! [edit!] Trzeba je jednak dobrze dobrać, bo różne marki stosują inne składniki i nie wszystkie mogą nam pasować. U mnie np. minerały z Annabelle minerals wzmagały trądzik [edit] Pamiętajcie jednak że.....

11. Mocna tapeta jeszcze bardziej podkreśla trądzik!!!

I tak jest. Co innego wyrównanie kolorytu skóry i delikatne przykrycie niedoskonałości a co innego 3 cm tapety :D To serio strasznie widać i zamiast zakrywać trądzik jeszcze bardziej go uwydatniamy.

12. Podchodź do życia na luzie.

Oczywiście nie da się do wszystkiego, ale nie stresujmy się na zapas. Ja staram się teraz podchodzić do wszystkiego z pewnym dystansem i dosyć że lepiej się czuje to i skóra wygląda lepiej. Gdy się stresowałam byle gównem moja skóra wyglądała potwornie a i cały organizm się buntował.



I na sam koniec. Moja skóra teraz, która dla niektórych może być okropna, dla mnie jest bardzo ok i choć chciałabym żeby blizny zniknęły, uważam że nie ma tragedii.
Jednocześnie myślę że przez blizny i przebarwienia widać z czym się zmagałam..

prawy /lewy


I na sam koniec mam jeszcze radę dla osób które nigdy nie zmagały się z mocnym trądzikiem, a chcą radzić innym, co by mogły zrobić żeby on zniknął, NIE wasze "rady" nie są przydatne :D




Mam nadzieję że za jakiś czas napiszę Wam post o tym jak wygrałam z bliznami. ;)





Pozdrawiam.
MUDI

instagram: @malamudi / http://instagram.com/malamudi/


76 komentarzy:

  1. przydatny post ;)
    ja również zmagam się z trądzikiem tyle że u mnie blizny po nim nie powastały

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie mi też wcześniej nie powstawały, chyba że coś rozwaliłam, ale miałam w maju/czerwcu straszny wysyp i po tym mi tak zostało... :(

      Usuń
  2. a ja właśnie używam szarego mydła :) dermatolog powiedziała że mogę, więc działam ;) póki co nie widzę żadnych nieprzyjemnych skutków ale tak naprawdę zobaczmy dopiero za kilka tygodni ^^

    no i powodzenia w walce z bliznami! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam epizod z szarym mydłem, ale za bardzo przesuszało mi skórę. Jednak Alep <3

      Usuń
    2. moją skróę wszystko przesusza więc mało ryzykuje :( wciąż szukam czegos do oczyszczania twarzy co nie będzie mnie przesuszac :( wizaż stoi otworem! hahah

      wstyd :( dopiero teraz zauważyłam, że masz takie ładne zdjęcie w prawej kolumnie! ^^

      Usuń
    3. Też walczę z trądzikiem i do mycia buzi stosuję krem-żel do skóry wrażliwej z biedronki (taki różowy) za 5 zł :D Nie wysusza cery nic a nic :) Ponoć produkuje je Tołpa i na dodatek nie zawiera SLS, dla mnie bomba i polecam :)

      Usuń
    4. Też go mam. Używam rano :)

      Usuń
    5. ja właśnie kupiłam ten z drobinami :D mam nadzieje, że się sprawdzi bo jego przeznaczeniem jest poranne mycie twarzy :D

      Usuń
  3. oj zmagam się z trądzikiem. polecasz jakieś maści (mogą być na receptę) na trądzik? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba nie przeczytałaś dokładnie wpisu :)

      Usuń
  4. damn, przynajmniej twoja skóra oprócz blizn wygląda ładnie. w sensie, ja mam mniejsze ślady po trądziku, są okresy że prawie nic mi nie wyskakuje, ale nawet wtedy bez przynajmniej pudru ani rusz bo nie ma ani sekundy (nawet tuż po umyciu twarzy) żebym się nie świeciła. nie mówiąc jak to obrzydliwie wygląda jestem wypryszczona. masakra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to nie wyjdę w ogóle z domu bez makijażu. :D

      Usuń
  5. Ja miałam straszny trądzik... Tułałam się po dermatologach, którzy przepisywali jakieś coraz droższe maści i kremy, które nie robiły nic. Brałam też Izotek niestety musiałam odstawić. W końcu trafiłam do dermatologa, który zrobił wymaz z wykwitu i okazało się, że trądzik jest bakteryjny. Dostałam odpowiedni antybiotyk i 4 miesiące później miałam buzię bez syfów. Blizny potrądzikowe usuwałam laserowo - polecam tę metodę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i o to chodzi! Trzeba znaleźć dobrego specjalistę :) No właśnie słyszałam o laserze, ale ja biedna studentka jestem i może gdy inne metody nie pomogą...

      Usuń
  6. należę do szczęśliwego grona osób, które nie mają problemów z cerą :) (choć wiadomo pojedyncze pryszcze się pojawiają)
    wpis jednak przeczytałam z przyjemnością bo nigdy nic nie wiadomo, bardzo przydatny dla dziewczyn mających problemy z trądzikiem :))

    OdpowiedzUsuń
  7. Ciekawy wpis. Sama nie mam z tym aż tak dużych problemów, ale doświadczenie innych zawsze się może komuś przydać:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny wpis, dzięki za rady :) Czekam z niecierpliwością na post o bliznach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie jezeli kiedyś uda mi się je zlikwidować...

      Usuń
  9. mi blizny 'zlazły' po kwasie glikolowym
    i to bardzo szybko ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Boję się robić coś na własną rękę. Za tydzień mam wizytę u dermo, jestem ciekawa co zadecyduje :D

      Usuń
  10. Ja już mam dość tego trądziku, ostatnio mam mega wysypy. Byłam u dermatologa zapisał mi maść z retinoidami, bo te wszystkie inne maści, które stosowałam mi nie pomagały. Czytałam dużo o retinoidach i na nowo odrodziła się we mnie nadzieja, mojemu bratu pomogło, a miał gorszy trądzik niż ja bo z bliznami, ale, że jemu, to niekoniecznie mi, ale obaczymy. Wkurza mnie moja kumpela( ma właściwie idealną cerę, czasami jej coś wyskoczy), która widzi jaki mam problem z trądzikiem (mam wysypy na podbródku, które są dość rozległe) i walnie tekst typu ''kurcze pryszcz mi wyskoczył, jak ja teraz wyglądam'' Wnerwia mnie to, bo kurde co ja mam powiedzieć? Mogłaby się powstrzymać z takimi tekstami, bo strasznie mi się wtedy przykro robi. Czuję okropny dyskomfort kiedy z kimś rozmawiam, często płaczę przez ten cholerny trądzik.Moim pocieszeniem jest mój chłopak, który to rozumie i mu to nie przeszkadza, gdyby nie on byłoby mi jeszcze trudniej. To niby ''tylko' pryszcze, a jednak potrafią uprzykrzyć życie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, myślę że ona tego nie mówi specjalnie. Po prostu nie zauważa Twojego problemu, wiem o czym mowie.
      Ja też bardzo cierpiałam z powodu zmian na skórze, okropny ból psychiczny, ciągle płakałam... nie chciałam wychodzić do ludzi...
      Dobrze że masz kogoś kto Cię wspiera, dla mnie to też było bardzo ważne.
      No i ja tyle razy słyszałam od ciotek itd różne komentarze to raz powiedziałam że mnie to strasznie boli, bo to przecież nie moja wina że tak wyglądam... od tego czasu miałam spokój. :)

      Usuń
    2. No właśnie, to nie nasza wina. Niektórzy tego nie rozumieją

      Usuń
    3. I ona wie jaki mam problem ze skórą, zdaję sobie z tego sprawę i naprawdę zaczynam się zastanawiać czy nie mówi tego specjalnie, bo robi to dość często i takim tonem, że naprawdę czuję się jak pryszczaty brzydal. Tak a propos mam 18 lat

      Usuń
    4. Ale jeżeli z Tobą przebywa to po prostu już nie widzi Twojego problemu, bo widzi Ciebie a nie pryszcze. Wiem, bo mojemu chłopakowi też zdarzało się powiedzieć coś takiego przy mnie, a wcale nie chciał mnie urazić ;)

      Usuń
    5. Tak, tylko, że mimo, że się przyjaźnimy, to ona niestety ma wredny charakterek.

      Usuń
    6. Tak naprawdę, za najlepszego przyjaciela uważam swojego chłopaka. Zresztą sama masz chłopaka, więc na pewno doskonale mnie rozumiesz :)

      Usuń
  11. Nigdy nie miałam wielkich problemów z trądzikiem nie mniej jednak zawsze miałam jakiś 'nieproszonych gości' na mojej buźce. Pomogło mi kilka rzeczy o których pisałaś powyżej, a mianowicie przestałam dotykać twarzy tak często, przestałam wyciskać pryszcze oraz zmieniłam dietę. Na rezultaty nie trzeba było długo czekać, bo praktycznie po 2 tygodniach skóra wyglądała lepiej o połowę! Poza tym systematycznośc jest bardzo ważna, bo niestety ostatnio nieco odpuściłam sobie zdrowe odżywanie i stan moje jcery nieco się pogorszył.. Ale biorę się w garść i wracam do dobrych nawyków :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dieta i niektórych robi niesamowitą różnice :) Ja to mogę w McD codziennie jeść i nie wpływa to na skórę ;) Ale zauważyłam za to jaka różnice robi dużej ilości wody. Lepsze nawilżenie, nie stosuję już w ogóle kremów :D

      Usuń
    2. U mnie niestety jedzenie jest chyba najważniejszym czynnikiem w walce z niedoskonałościami :D Kiedyś tak jak ty jadłam w McD baardzo często i byłam wręcz od takiego jedzenia uzależniona, a teraz odwiedzam to miejsce raz w roku :D Ale pizzę, frytki nadal czasem jem, bo je kocham <3 :D Oj tak picie wody też wiele daje! Ja przez sporo lat męczyłam się z suchymi skórkami koło nosa, a odkąd piję więcej wody w końcu się ich pozbyłam :)

      Usuń
  12. Byłam wiele razy pod opieką dermatologa, za każdym razem innego bo przecież leczenie było nieskuteczne...maści, żele....od pani "przyjdź jak się skończy albo nie pomoże" , antybiotyk (nie dość, że drogi to co kilka miesięcy próby wątrobowe i masa leków osłonowych) wydałam majątek a było w miarę ok podczas brania leków i pół roku po odstawieniu. Później była znowu rzeź na twarzy. Trafiłam w końcu do derma z paskudnym charakterem, nie trawiłam gościa :p ale dał mi zabiegi laserowe z jakąś największą dawką promienia plus taki spray Oxycort. Lasery były na nfz więc nie płaciłam , co więcej one mi pomogły :) oczywiście nie jest idealnie ale to jak wygląda moja buzia to jest dzień do nocy. Bez Oxycortu nie mogę żyć :p pomaga mi zaaaajeeeebiścieeee!!!! niestety minusem jest to, że jest na receptę i nawet znajomy lekarz niechętnie to przepisuje bo to ma w sobie sterydy...ale cóż :P póki mi nie szkodzą to się tym pacykuje ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się że już jest lepiej!! ;)

      Usuń
  13. Oj, dobrze, że zrobiłaś taki wpis... Dotarło do mnie, że KONIECZNIE muszę zmienić dermatologa. Ciekawe tylko kiedy trafię na tego dobrego. Z trądzikiem też walczę od 12 roku życia, obecnie mam 15 lat. Rok temu miałam taki duży wysyp, ze sama też przestałam wychodzić do ludzi, poza tym nie przeglądam się nawet w lustrach poza domem. Mam pełno czerwonych plamek po trądziku, z tego robią się blizny, a trądzik nie ustępuje, aż mam wrażenie, że jest coraz gorzej. Już nie wiem co mam robić, biorę antybiotyki, ale nie pomagają za bardzo (brałam je już rok temu). Ciężko z tym żyć, naprawdę, moja samoocena spadła poniżej zera, straciłam już całą nadzieję, że kiedykolwiek będę miała ładną twarz. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dopiero za 5 razem trafiłam na odpowiednia specjalistkę :) Byłam nawet u jednej kobiety która na mnie krzyczała!!! Miałam wtedy 14 lat a ona normalnie na mnie krzyczała i dała mi do zrozumienia że jestem głupia bo jej zawracam głowę trądzikiem młodzieńczym....

      Nie martw się, bankowo będzie dobrze!! Gdybyś mnie widziała w wieku 15 lat... pryszcz na pryszczu byłam zakompleksionym kaczątkiem... grunt to być pewnym siebie i nie przejmować się twarzą. Uwierz mi, musisz emanować dobrą energią a wtedy ludzie nie widzą brzydkiej skóry a fajną dziewczynę :) !! Ja normalnie z dnia na dzień mimo trądziku stałam się całkiem innym człowiekiem- zmieniłam tylko nastawienie i przestałam się chować. :) Trzymam kciuki i na pocieszenie dodam- jest ogromna szansa że twój trądzik to młodzieńczak i zniknie zanim się obejrzysz. ;*

      Usuń
    2. O rany, czemu tak trudno trafić na dobrego dermatologa? Ja szczerze mówiąc jestem u jednej i tej samej kobiety już jakieś 2 lata... Boże, dlaczego wcześniej się nie zorientowałam, ze powinnam ją zmienić? No trudno, zobaczymy jak to będzie. Hmm... A jeżeli pójdę do nowego i NIE przeprowadzi ze mną wywiadu to od razu mam uciekać? Haha, coś czuję, ze się trochę pomęczę...A jeszcze mam małe pytanie - chodzisz na wizyty prywatnie? Wielkie dzięki za pocieszenie, również trzymam za Ciebie kciuki. :*

      Usuń
    3. Kazdy lekarz na pierwszej wizycie powienien przeprowadzać wywiad :) Przecież to wszystko bardzo ważne. Ja np ostatnio zmienialam innego lekarza w sumie z przypadku bo przestal przyjmować na nfz a wizyty byly drogie i okazało sie ze tamta pani doktor w ogóle nie wykonala mi podstawowych badan ktore powinna wykonać.... Nie chodzę prywatnie ponieważ wizyty sa strasznie drogie. Bylam raz prywatnie u okulisty, wydalam 85zl a kobieta nawet nie zauwazyla ze mam astygmatyzm...

      Usuń
  14. Ja mam osobiście coś trądzikopodobne pod nosem i na czole od czasu do czasu. Teraz właśnie stawiam na naturalną pielęgnację, a pani dermatolog dała mi jakąś robioną maść z witaminami, nawilżaczami (skóra sucha). Staram się peelingować raz w tygodniu twarz i zmywać makijaż płynem dwufazowym domowej roboty. Zobaczymy co z tego wyjdzie. :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Musze zacząć stosować papierowe ręczniki, bo to brzmi sensownie :).
    Mam trądzik, ale mniejszy niż Ty, więc nie podzielę się zadym sposobem. Mimo to i tak nie wiem jak sobie z cerą poradzić. Podkładów raczej nie używam, bo podkreślają krostki, pory lub spływają ( oraz szkoda pieniędzy na kolejny bubel), natomiast przez brak pudru na twarzy widać jaka czerwona jestem - cera naczynkowa. Nie lubię patrzeć w lustro ;]

    OdpowiedzUsuń
  16. Szczerze mówiąc lekarz mi NIE pomógł. Ba, nie jeden a sześciu. W ciągu 5 lat. Więc o zdrową cerę zaczęłam walczyć sama, od roku ie chodzę do dermatologa. I wiecie co? Jest bardzo dobrze;) Trzeba tylko pamiętać o dokładnym oczyszczaniu twarzy 2 razy dziennie (gąbeczką i delikatnym żelem), peelingu enzymatycznym, kremie raz w tygodniu i co najważniejsze-DIECIE. Nie powinno się jeść nabiału (choć to kwestia sporna, ale mi to pomaga) i cukru (który jest niestety wszędzie, wystarczy spojrzec na skład;_;). Dodatkowo wzmacniam odporność (biorę liść oliwny) i zostały mi TYLKO 3 krostki na czole, a było ich tysiąc. Wszędzie. Także dziewczyny, dieta jest najważniejsza. Pozdrawiam. Dobrze że poruszyłaś ten temat;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie krem raz w tygodniu tylko peeling enzymatyczny;) Poprawiam;)

      Usuń
  17. ehh, chciałabym mieć taki trądzik jak ty masz;( W porównaniu do mnie, masz ŚLICZNĄ buźkę;(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to moja skóra jest piękna. Ale to co działo się kiedyś... koszmar ;(

      Usuń
  18. z tego co czytałam, to na blizny dobry jest olejek cytrusowy/cytrynowy...ja właśnie miałam pierwszą wizytę u dermatologa...od tego chyba trzeba było zacząć...no ale lepiej późno niż wcale :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Bardzo dobry post. Ja nie mam zbyt wielu niespodzianek na twarzy, ale strefa T płata mi figle, bo pojawiają się na nich malutkie białe, drobne kropeczki i nie umiem się powstrzymać, żeby z nimi nie majstrować. Co prawda jest co raz lepiej, ale nadal mam z nimi problem. Pory na nosie mam wiecznie zapchane i już nie mam siły, żeby kontrolować ciągle czego używam i badać co jest tego sprawcą, a przebarwienia również mam, więc jak znajdziesz już złoty środek, to także koniecznie nam o tym napisz!

    OdpowiedzUsuń
  20. Dobry wpis chociaż ja do dermatologa nie chodzę, zraziłam się. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja mam pytanie trochę z innej beczki... Mianowicie wiem, że walczyłaś z zakolami (czytałam ten post) przez wcieranie wcierek i olejku rycynowego. Interesuje mnie ta druga opcja. Jak często to wcierałaś? Przez jaki okres? (np. 2 miesiące) Zostawiałaś na noc czy raczej kilka godzin przed myciem? Jakim szmaponem zmywałaś? Chodzi mi o to czy był to raczej łagodny szampon czy z SLS? Bardzo proszę o odpowiedź i z góry dziękuję. Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki w walce z trądzikiem. :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojej, to było tak dawno... Nie wiem jak długo trwał cały proces... zostawiałam zawsze na noc, wcierałam kiedy miałam ku temu okazje. Zmywałam babydreamem (balsamem lub szamponem), ale ja je lubię, nie wszystkim pasuja.

      Usuń
    2. Okej, dzięki za odpowiedź. A jeszcze pytanko, może trochę głupie (xd), ale czy ten olejek może mnie na tyle uczulić, że mi włosy wypadną? Kiedyś czytałam historię dziewczyny, która walczyła o piękne włosy, posmarowała czymś skalp na noc i obudziła się bez włosów. Od tamtej pory zawsze uważam z wszystkim, co nakładam na skórę głowy. Ewentualnie jak mogę zrobić test? Jeżeli chodzi o brwi i rzęsy to nic się nie działo i było dobrze, ale jednak ostrożności nigdy za wiele...

      Usuń
    3. Jezeli nic sie nie działo przy brwiach i rzesach to bedzie ok. Zreszta nie wierze w to ze wlosy moga wszystkie wyjsc w jedna noc.

      Usuń
  22. hej, wiem, że nie jesteś ekspertem, ale nie słyszałaś może o tym, zeby po zastosowaniu olejku rycynowego wypadały bardzo duże ilości włosów? używałam go dwa tygodnie, raz na tydzień i dwa dni po ostatnim użyciu, to co zobaczyłam w wannie po myciu włosów to jakaś tragedia :( fakt faktem, dość dużo nakładałam tego oleju chcąc pokryć dokładnie włosy, ale mimo wszystko...

    OdpowiedzUsuń
  23. ja mam tak samo :( od 12 roku życia (czyli mniej więcej wiek, w którym miałam pierwszą miesiączkę) zaczął się mój olbrzymi problem. pryszcze na twarzy, po pewnym czasie również całe plecy były nimi pokryte, później pod wpływem ciągłego rozdrapywania ich i wyciskania pojawiły się szpetne blizny, wszystkie bluzki z odkrytymi plecami powyrzucałam bo wstydziłam się tego... męczę się do tej pory, teraz pod wpływem tabletek hormonalnych syfki na plecach w miarę poznikały ale na twarzy jest ich ogrom, nie wiem dlaczego tak hormony na mnie podziałały, skoro powinno być wręcz odwrotnie..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Długo bierzesz hormony? Początkowo może być potworny wysyp bo wszystko musi się "ułożyć" :) A jak nie, to złe tabletki i muszą być zmienione na inne, szczególnie jeżeli po hormonach się pogorszyło.

      Usuń
    2. zaczęłam brać w kwietniu, miesiąc temu musiałam je zmienić na inne, teraz chyba organizm od nowa musi się przyzwyczajać do tych nowych, ale myślałam że będzie lepiej, zwłaszcza że na forach czytałam, że ograniczają trądzik i przetłuszczanie się włosów, a u mnie jest na razie odwrotnie.. chyba hormony po prostu źle na mnie wpływają :)

      Usuń
    3. Musi sie przyzwyczaić. U mnie dopiero po 3/4 miesiącach bylo lepiej.

      Usuń
  24. hej:) wiem, że używasz mydła Aleppo 20%/40%. próbowałaś może mydła z nigellą? jak dla mnie na trądzik różowaty jest idealnie do tego stopnie że pokochałam jego smrodek heh;) polecam spróbować i trzymam kciuki za poprawę!

    OdpowiedzUsuń
  25. Sama nie mam trądziku. Żadnego. Mam problem wręcz odwrotny - borykam się ze skrajnie suchą skórą, mimo wszystko z ciekawością przeczytałam Twój post.
    Mam tylko jedną uwagę a propos Twojej uwagi do nie udzielania rad osobom z poważnymi problemami, przez te które ich nie mają. Mam znajomą z baaardzo poważnymi problemami związanymi z tłustą cerą, trądzikiem, bliznami itp. Przez to, że ja "siedzę" we wszelkiej maści blogach urodowych, myślę, że siłą rzeczy mam wiedzę na temat jak się zająć jej problemami większą niż ona sama. Przesyłam jej często linki do co ciekawszych postów i myślę, że taki sposób udzielania (nie)swoich rad jest chyba jednak przydatny. Zwłaszcza jeśli dziewczyna popełnia błędy tak kardynalne jak wykupienie (nie wiem jakim cudem) leków i maści, które są na receptę, bo komuś tam pomogły. Nie muszę pisać jak się to dla niej skończyło...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie coś jest ok, ale niesamowicie mnie irytuje jak słyszę rady od dziewczyn które wiedzą najlepiej gdzielezy mój problem i że "dlaczego nie używasz xxx to Ci pomoże" i takie blablabla.

      Usuń
  26. Też walczę praktycznie od 13 roku życia z trądzikiem. Za sobą mam leczenie izotekiem ponad 10 lata temu . Brałam ten lek przez 10 miesięcy. Efekty super, szkoda tylko, że na 1,5 roku czasu. Trądzik powrócił, owszem w mniejszym stopniu ale powrócił. Później były maści na receptę takie jak : isotrexin, isotrex, differin, klindacin. Pomagały przez jakiś czas, ale skóra chyba się przyzwyczaiła niestety :( w tamtym roku o tej porze miałam okropny wysyp na policzkach i szyi. Takiego wysypu nie miałam chyba nigdy... nie miałam pojęcia jak walczyć dalej, kompletna załamka. Gdzieś na forum trafiłam na wiele pozytywnych opinii o effaclarze duo. Postanowiłam spróbować i byłam pozytywnie zakoczona. Oczywiście nie zlikwidował całkowicie trądziku, ale dzięki niemu przestały wyskakiwać mi okropne wielkie twarde gule :) na dzień dzisiejszy na twarzy nie mam dosłownie nic. A to dzięki effaclarowi duo, który stosuję codziennie rano. Na noc używam benzacne tylko punktowo! A twarz myję wyłącznie mydełkiem z barwy siarkowym. i to jest wszystko. Twarz wycieram wyłącznie ręcznikami papierowymi. Mi ten zestaw pomógł nawet lepiej niż te maści na receptę i nareszcie moja twarz wygląda zdrowo, a przede wszystkim nie jest przesuszona!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dermatolog właśnie zaleciła mi effaclar duo ;)

      Usuń
  27. ja pare lat temu poradziłam sobie z trądzikiem dzięki pewnej pani dermatolog która poleciła mi naświetlanie twarzy niebieskim światłem led. Co 3 dni przez ponad miesiąc chodziłam do gabinetu dermatologa na takie naświetlania i muszę przyznać, że poprawa kondycji skóry była bardzo znacząca. Z tego co widze teraz można sobie kupić takie domowe urządzenia naświetlające niebieskim światłem led http://swiatlemwtradzik.pl

    OdpowiedzUsuń
  28. W moim przypadku większość tematów się nie sprawdziła. W zasadzie poprawa przyszła dopiero po wprowadzeniu Iqface, a wcześniej przerabiałam kilka cudownych kremów, zmieniałam dietę - wyglądałam tragicznie. Na tym środku powoli wszystko wracało do normalności, obserwowałam cerę - można powiedzieć, że teraz wyglądam już idealnie.

    OdpowiedzUsuń
  29. Polecam zastosować produkt Nonacne razem z dietą odpowiednią higieną zdziała cuda Polecam go szczerze moja cera jest w tej chwili w idealnym stanie Zakupić go można na stronie: http://nplink.net/qpXDRCgP

    OdpowiedzUsuń
  30. Z trądzikiem walczyłam ponad 7 lat , dziś jestem szczęśliwa z efektów jakie przyniósł mi krem z śluzem ze ślimaka :-) używałas moze ??? Efekty są rewelacyjne :-)
    Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  31. Mało jest rzetelnych stron, na których są tak dobrze przedstawione sposoby walki z trądzikiem. Fajnie, że to wszystko zebrałaś i przedstawiłaś w jednym miejscu tyle różnych sposobów. Na pewno wiele osób z tego skorzysta:)

    OdpowiedzUsuń
  32. Ja przez trądzik mam ogromne kompleksy. Mam dobrego dermatologa i wszystko było coraz lepiej i myślałam że w końcu wyleczę go, ale ostatnio zrobiło się gorzej za kilka dni ide do dermatologa ciekawe co powie. Boje się strasznie że nie uda mi się tego nigdy wyleczyć. Zaczynam tracić nadzieje. Często siedzę przed lustrem i płacze, nie mam jakiś dużych zastrzeżeń do swojego wyglądu, ale przez trądzik czuje się jak jakieś brzydkie kaczątko i jestem przez niego bardziej nieśmiała i mniej pewna siebie. Jednym słowem trądzik niszczy mi życie. Prawie wogóle nie mam z kim o tym pogadać bo osoba, która nigdy nie miała trądziku nie zrozumie mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale Ciebie rozumiem... Ja też niejednokrotnie traciłam nadzieje, ale wszystko skończyło się ok!

      Jeżeli uważasz się za dość ładną, to serio, nie przejmuj się aż tak tym trądzikiem! Ja byłam cała w pryszczach gdy poznałam mojego chłopaka. Mówił że nigdy nie zwracał uwagi na to że mam trądzik, tak samo nigdy nie zwracali na to uwagi moje przyjaciele.

      Po latach doszłam do wniosku ze na trądzik u innych uwagę zwracają tylko osoby które same mają z tym problem. Serio. No i takie które Tobie czegoś zazdroszczą...

      Wierze że w końcu będzie dobrze, trzymam za Ciebie kciuki!!!!

      Usuń
  33. Możesz polecić jakiegoś dermatologa w Poznaniu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam jedną fajną panią doktor, ale nie wiem czy przyjmuje gdzieś w Poznaniu.

      Usuń
  34. Kochani to co napisze moze was lekko zdziwic ale walcze z AZS od bardzo dawna i wiem juz wiele na ten temat.Akcje odrobaczania odgrzybiania i walki z bakteriami to moj chleb powszedni.Polecam sufrin,zincuprin,lactibios femine,z szamponow micetal.Polecam takze z ziol lisc oliwny oraz co ciekawe przemywanie twarzy sokiem z cytryny.

    OdpowiedzUsuń
  35. walczę z trądzikiem już dłuuuugo. dobrą decyzją była zmiana kosmetyków z normalnych na mineralne. kupiłam podkład i korektor earthnicity i jestem zachwycona! różnicę zauważyłam błyskawicznie ;)))

    OdpowiedzUsuń
  36. Jak myślisz, czy jest jakiś sposób na uniknięcie przebarwień po trądziku? Co myślisz o serii kosmetyków z iwostinu do cery trądzikowej? Czy warto je kupić

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uniknąć ich można odpowiednio pielęgnując cere ;)
      Używałam ostatnio kosmetyków iwostin będąc nastolatką. W sumie ostatnio interesowałam się pianką oczyszczającą, ale najpierw muszę rzucić okiem na jej skład :)

      Usuń
  37. Świetne rady! Osobiście sądzę, że makijaż tradycyjnymi kosmetykami podczas trądziku to zbrodnia w biały dzień. Sama używałam kosmetyków mineralnych, ponieważ nie zapychają i cudnie kryją. Polecam takie od earthnicity, ale na rynku jest ogrom firm :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Dla lepszego efektu można też brać suplement diety - Neoglandynę. Mi pomaga na suchą skórę, ale wiem, że pomaga też przy trądziku.

    OdpowiedzUsuń

Usuwam SPAM. SPAM dla mnie to komentarz z adresem Twojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Get this commentators widget