sobota, 1 marca 2014

Test Tuszu RIMMEL, SKANDAL EYES, ROCKIN' CURVES.

Testuje wiele tuszy do rzęs i w sumie nie wiem dlaczego, nie zawsze piszę o tym posty.
W każdym razie uznałam że o tym tym produkcie warto wspomnieć.


Tusz testuję dzięki SuperPharm. Jeżeli jesteście w klubie lifestyle raz na jakiś czas można dostać różne rzeczy do testów. Mi się akurat udało (wiem że niektóre dziewczyny godzinami czekały, ja po prostu weszłam na fejsa, patrze link). Ucieszyłam się, ponieważ akurat potrzebowałam tuszu.


Może zacznijmy od opakowania, które jest zdecydowanie ciekawe i przyciągające uwagę.


Duże, czerwone, pokryte wężową(?) fakturą, mieści 12 ml tuszu o fantastycznym głęboko czarnym kolorze.
Przy zamykaniu, słychać charakterystyczny klik.


Schody zaczynają się przy szczoteczce, która jest wielka, w kształcie fali i STRASZNIE NIEWYGODNA. 
Producent zapewnia że ten kształt dostosowuje się do lini rzęs.
Ja się pytam Rimmel JAKIM CUDEM to się ma dopasować do lini rzęs. Może to ja jestem po prostu jakaś dziwna i moje oko nie jest pofalowane :D

W każdym razie tą szczoteczką rzęsy maluję się po prostu trudno, za to z łatwością można ufafrolić sobie powiekę, a przy odrobinie (nie)szczęścia także nos.



Niestety otwór szybko się brudzi i o kliku o którym wspominałam wcześniej można tylko pomarzyć.


Sama formuła jest spoko, ponieważ tusz się nie osypuje, ale niestety efekt na rzęsach nie jest powalający,


Na oku jedna warstwa
Przy dwóch tusz jeszcze bardziej je skleja.

Jak dla mnie jest po prostu taki sobie. 


Raczej nie mam ochoty się z nim męczyć i nie polecam go. Wiem że firmy chcą stworzyć coś innowacyjnego, ale bez przesady. :D 



Pozdrawiam
MUDI

Zapraszam Was także na:

instagrama: @malamudi / http://instagram.com/malamudi/
na którym ostatnio sporo się dzieje, oraz na


16 komentarzy:

  1. Fajne ma opakowanie ale zawsze jestem pod wrazeniem Twoich dolnych rzes:)

    OdpowiedzUsuń
  2. nie przepadam za tuszami Rimmela

    OdpowiedzUsuń
  3. Nienawidzę sklejania więc pewnie się na niego nie skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. co za dziwna szczoteczka ;o;o jeszcze dziwniej wyglądają rzęsy pomalowane tym cudakiem ;o

    OdpowiedzUsuń
  5. Szczoteczka jest przerażająca. I jakie ty masz długie rzęsy, zazdroszczę Ci ich ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ta szczoteczka jest przerażająca;p

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo skleja, efekt niezachwycający. Ja teraz używam tuszu 2000 Calorie, fajny, była na niego ostatnio fajna promocja w Naturze ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. beznadziejny, kiedyś kupowałam "rimmele", pokusiłam się nawet o tusz z clinique (120zł!!!!) aż odkryłam genialne tusze z wibo za 6/8zł, nie ma co przepłacać...jedynie za podkłady mogę więcej zapłacić, bo widać różnicę między np. revlonem a jakimś tańszym z rimmela, ale tusze, cienie, kredki...szkoda przepłacać, jakość porównywalna.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nieciekawy efekt, ale ooko masz śliczne ;) http://damsko.pl/demot/0_0_0_421043257_middle.jpg

    OdpowiedzUsuń
  10. świetna nowa żyrafka! jest przecudna :)
    Pozdrawiam Kacha.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Potrzebowałam czegoś nowego :)

      Usuń
  11. a u mnie ten tusz sprawdza się super :) ładnie wydłuża i nie skleja

    OdpowiedzUsuń
  12. Efekt niezbyt mi się podoba, takie spider legs, na co dzień nie pasuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. No i już wiem, że go nie wypróbuję.. :D

    OdpowiedzUsuń
  14. Ostatnio jak byłam w naturze widziałam te tusze. Moja siostra ma zielony flex i też ma olbrzymią szczoteczkę, ale normalną. I była tam pokazana szczoteczka niby od tej co opisałaś, a to była zwykła, jak przy tej flex! Oszuści :D
    pozdrawiam
    Julka

    OdpowiedzUsuń

Usuwam SPAM. SPAM dla mnie to komentarz z adresem Twojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Get this commentators widget