sobota, 27 czerwca 2015

Aktualizacja włosów CZERWIEC 2015

Cześć!

Jak wiecie na początku maja ścięłam włosy. Było to całkiem jak na mnie niespotykane. Czasem jak patrze na moje zdjęcia z mega długimi włosami to robi mi się przykro, ale z drugiej strony, za chwile przypomina mi się jak mi teraz wygodnie i smutek znika. 

W każdym razie dbam o nie trochę lepiej niż wcześniej. Może dlatego że są teraz tak zdrowe że szkoda to zaprzepaścić, a może dlatego, że je polubiłam.

Ponieważ długie wpisy i tak olewacie postaram się wszystko jakoś zgrabnie zawrzeć w miarę sensowny i zwięzły sposób.


Zacznijmy więc od tego Czy nakładam oleje?

Odpowiedz jest krótka NIE. I już kiedyś pisałam Wam że olejowanie jest dla mnie bardzo uciążliwe, i nie będę tego robiła. Nie zniosę brudnej poszewki i śmierdzącej pościeli. A w dzień nie będę chodziła z głową tłustą od oleju. moje życie leci jak szalone i czasem mam tylko 10 minut żeby się umalować i wyjść z domu. Nigdy nic nie wiadomo!

Czym myje włosy?

Używam na zmianę dwóch produktów:


Facelle Sensitive płyn do higieny intymnej. 
Bardzo go lubię i używam gdy nie mam czasu na odżywkę lub maskę do włosów. Są po nim mięciutkie, błyszczące i ogólnie ładne. W sumie mam go u siebie w łazience dlatego że używam do do celu do którego został stworzony, i tak jakoś podrasował mi do włosów więc dlaczego nie?


I kolejnym szponem którego używam to jakiś taki przypadkowy który akurat jest używany przez resztę domowników aktualnie jest to Timotei Moc i Blask. Ogólnie muszę uważać z takimi szamponami bo przy częstym używaniu masakrują mi skórę głowy (jest niewiele które tego nie robią), ale przez to że używam raz Facelle raz Timotei nie jest tak źle.

Niestety i tak teraz przez sesje i mały stresik związany z praktykami mój skalp się buntuje, ale podejrzewam że po tym wszystkim skóra wróci do normy i będzie ok :)


Odżywki?

Aktualnie nie posiadam ani jednej odżywki. i jest to związane totalnie z tym ze nie mam kasy i jakoś tak stwierdziłam że zużyje te maski co mam.
Odżywka którą skończyłam w ostatnim czasie była jedna z moich ukochanych czyli Nivea o której napisałam kiedyś nawet osobny wpis. Znajdziecie go TUTAJ


Jakie maski?


Posiadam trzy Kallosy: Keratin (nie mam fotki bo nie mogę znaleźć opakowania), Chocolate i Placenta. Ogólnie nie będę na na ich temat teraz jakoś specjalnie rozwodziła, bo będą lub już nawet są na ich temat wpisy (pisze z wyprzedzeniem, bo mam wolny dzień). 

Nakładam je używając metody wmasowywania odzywki wg Henrietty . Uważam że ta metoda jest boska i włosy wyglądają po niej o niebo lepiej. I no dobra, wykorzystuje ją jako wymówkę od noszenia maski przez 30 minut. Chociaż czasem w weekendy tak nosze. 
Czasem stosuje metodę Henrietty i potem podsuszam tak jakby włosy z maską ciepłym nawiewem suszarki, potem spłukuje chłodną wodą i włosy są po tym prześlicznie. 

Raczej nie stosuje żadnych domowych masek, chociaż w sumie mogłabym, bo pamiętam że dawały spoko efekty. TUTAJ jakie maski kiedyś stosowałam. 

Teraz coraz rzadziej podsuszam włosy suszarką, Chociaż nie uważam suszenia za coś złego. ogólnie po naturalnym wyschnięciu wyglądają po prostu gorzej i potrzebują czasu żeby dojść do siebie a po suszarce są zawsze śliczne :)


Co jeszcze?

Stosuje jeszcze dwa produkty firmy Kemon, o których pisałam więcej TUTAJ (ale Wam linkuje dzisiaj!) jest to Liding Care Volume Passion Magic Spray odżywką w sprayu zwiększająca objętość. Którą ostatnio stosowałam w sumie dość często, ale teraz przystopowałam, bo jak już wspominałam moja skóra głowy się zestresowała.

Na końcówki ACTYVA Nuova Fibra Fluid uszczelniający i ochronny. Nie będę się powtarzać, jeżeli chcecie dowiedzieć się o nich czegoś więcej LINKLINKILINKI



I na sam koniec to co czytelniczki lubią najbardziej czyli focia włosów!!!! :D



Niestety wywijają się jak chcą, ale zawsze tak miałam :)


A jak wygląda Wasza pielęgnacja?


prywatnyINSTAGRAM



MUDI

PS: Założyłam sobie SNAPA. W sumie jeszcze nie ogarniam tej aplikacji, ale jakby ktoś chciał mnie dodać i wysłać mi coś fajnego jestem " takamalamudi " Traktuje takie aplikacje raczej prywatnie, dlatego dodaje do ziomków tylko te osoby które dadzą znać ze są czytelniczkami:)

31 komentarzy:

  1. Ile ja bym dała żeby mieć takie włosy jak Ty <3

    http://cosmetologyandfitness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszcze swietnej kondycji wlosow;)
    Ja bez olejowania i odzywki sie nie obede:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wszystko dlatego że je ścięłam.
      Ja bym nawet wróciła do olejowania, ale z tym jest tyle babrania że mi się odechciewa :)

      Usuń
  3. Ale masz śliczne włosy:)
    Ja również mam parę masek(chyba nawet też 3)z Kallosa:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są tanie i spoko działają na włosy :)

      Usuń
  4. twoje włosy są idealne. już chyba o tym kilka razy tutaj wspominałam. mogłabym się do nich modlić. a tak szczerze, to chyba najpiękniejsze włosy w całej blogosferze. przynajmniej dla mnie. ja bez olejowania, odżywek, masek nie dałabym rady utrzymać swoich włosów, inaczej wyglądały by gorzej niż siano. podcinałam je kilka razy na dość krótko, pielęgnowałam ile mogłam. w końcu gdy podrosły rozjaśniłam. żałuję dnia, w którym tak postąpiłam. teraz szkoda mi długości i podcinam zniszczone końce. ale myślę, będzie trzeba się ich pozbyć całkowicie bo wołają o pomstę do nieba. gratuluję tak świetnej kondycji włosów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeeej ale mi miło!! <3
      Ja wcześniej też nie dawałam rady bez olejowania i maski prawie przy każdym myciu :) Myślę że kondycje moich włosów zawdzięczam własnie temu że ich nie farbuje. Gdy farbowałam były w tragicznym stanie :)

      Usuń
  5. Czekam na recenzje Kallosów :) cudowne masz włosy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wpis wcześniej recenzowałm czekoladowego :)

      Usuń
  6. O matko ale piękny blask ! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Włosy rewelacyjne! Przepiękne :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Super, ale odżyły po tym podcięciu :) Sama muszę niebawem swoje podciąć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podciecie bylo dobra decyzja :)

      Usuń
  9. Fcelle... chyba spróbuję :D Twoje włosy wyglądają... och nawet pięknie nie oddaje tego jak one wyglądają! Ja moje popsułam. Popsułam okropnie. Ścinam, podcinam i czekam z nadzieją na lepsze dni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powodzenia w powrocie do pięknych włosów!

      Usuń
  10. Cudowne są, ale Ty to wiesz :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi się teraz podobają ;)

      Usuń
  11. Pisałaś w którym poście że musisz zacząć znowu stosować olejek rycynowy, ponieważ powiększyły ci się zakola. I mam pytanie, czy wcierasz olejek tylko w miejsca zakoli i zostawiasz na noc czy inaczej? Mam zamiar zacząć wcierać olejek na zakola ale nie wiem jak za to się zabrać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przeszkadzaja mi te zakola na tyle zeby sie babrac z olejkami. Mozna zostawic na noc.

      Usuń
  12. A nie próbowałaś po prostu zawinąć włosy w ręcznik/czepek i na poszewkę położyć dodatkowo ręcznik? Ja tak robię i nie mam problemów z pościelą :) Ale i tak masz ładne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W życiu bym sie nie wyspała z recznikiem na glowie albo na poduszce.

      Usuń

Usuwam SPAM. SPAM dla mnie to komentarz z adresem Twojego bloga.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Get this commentators widget